prawdaserc.pl

Login

System pieniądza obiegowego z regul. nadążną. - szczegóły

Potencjał z współczesnej technologii i wiedzy jest olbrzymi. Gdyby nie istnieli hamulcowi u władzy, ze skostniałym aparatem naukowym i sprzedajne śmiecie, to zaistniałby odlot już teraz.

Ten artykuł jest kolejnym, omawiający system z obiegowym pieniądzem elektronicznym i nadążnie regulowaną w nim równowagą tow.-pienięż. System i jego zasady działania, zostały opisane wcześniej we wpisie Równowaga rynku tow.-pienięż. Teraz przedstawię go dokładniej, bo od tamtego czasu do dzisiaj, ten odrębny mój projekt - inny niż SPONT - doprecyzowałem i udoskonaliłem. Sprawa dotyczyć będzie ustawienia w nim, podstawowego algorytmu funkcjonowania firm klasycznych. Termin "firmy klasyczne" wprowadziłem do odróżniania takich od "firm systemowych", które działają zupełnie inaczej i były dla pieniądza jednorazowego SPONT. Firmy klasyczne niczym się nie różnią od współczesnych w istocie funkcjonowania. Konstrukcja którą teraz opiszę, jest moim nowym wynalazkiem. Dotyczy systemu, regulowanego nadążnie w sprzężeniu zwrotnym w makro skali. Posiada on narzędzie do pomiaru chwilowych parametrów z rynku. Pomiary są uśredniane logarytmiczną średnią ruchomą i archiwizowane. Są to chwilowe stany grup kont, zmierzone w jednym czasie, oraz chwilowe wartości zasobów towarowych na rynku i we firmach. System mając narzędzie do pomiaru chwilowej równowagi tow.-pienięż. w makroskali, może dowolnie przesuwać stan równowagi tow.-pienięż. przez dokonywanie emisji i anihilacji pieniądza obiegowego. Ta regulacja, ma za zadanie, utrzymywać równowagę tow.-pienięż. w optymalnie najlepszym położeniu dla całego systemu i na potrzeby firm istniejących w nim. Firmy też mają narzędzie na optymalizowanie równowagi towarowo pieniężnej w nich samych. Działanie systemu, oparte jest na ilościowej teorii pieniądza odkrytej już dawno. Główne cele do spełnienia w regulacji którą opisuję, to ogólna stałość cen towarów na rynku, z pominięciem chwilowych i wybiórczych lokalnych zachowań cenowych, np dla towarów nowo pojawiających się, albo wpływania konkurencji na ceny. Innym pożytecznym efektem regulacji, jest usunięcie dryfu inflacyjnego. System zapewnia firmom stabilne zachowywanie ich rezerw finansowych, podczas działania na rynku. Jak już nadmieniłem, w skali makro system może mierzyć odchylenie równowagi tow-pienięż., a także ją utrzymywać w dowolnym położeniu odchylenia równowagi. Może więc chronić gospodarkę przed zjawiskami kryzysowymi na rynku finansowym, jak np. inflacja, albo zastój gospodarczy. O systemie można wspomnieć jeszcze tyle, że zbudowany jest on na zasadach Nowej Ekonomii, a nie tej dotychczasowej zafałszowanej. Nie funkcjonuje w nim więc udzielanie kredytów, lecz można zawierać pożyczki bez instytucji pośredniczących, na dowolnie ustalonych zasadach między kontrahentami. Nie istnieją oprocentowane lokaty pieniędzy, serwowane przez obsługujący system. On generalnie udziela usług przechowywania i wzajemnego przekazywania sobie pieniędzy, oraz realizowania zakupów i sprzedaży. Państwo pobiera np podatki przy zakupie towarów, po wystawieniu towarów na rynek. Posiada konta budżetowe i korzysta z pieniędzy, na zasadzie jak każdy użytkownik systemu, realizując swoje zadania. System funkcjonuje jako firma usługowa. Posiadacze kont, za usługi świadczone, płacą firmie.


Jak to było z dochodzeniem do wynalazku.

Wynalazek z udoskonaleniem tego systemu, zrodził się w moim umyśle, po dyskusjach z imran. Było roztrząsane w poprzednim wpisie o równoważeniu pieniądzem, produkcji w toku. Czyli bieżącej produkcji, która się dzieje. Dlatego tak, ponieważ w teoretycznych analizach z zasadą ilościowej teorii pieniądza, ja analizuję równowagę chwilową, a nie scałkowaną, którą posługuje się stara ekonomia. Dokładnie definiując chwilową produkcję w toku, jest nią wartość substancji towarowej środków obrotowych:

1. będącej w firmie od daty zakupu na firmowy magazyn, zaliczającej czas pobytu w magazynie.
2. substancji trwającej w produkcji.
3. substancji zużytej w czasie produkcji.
4. substancji zmagazynowanej w towarze, do momentu wystawienia towaru na sprzedaż. - Towary wykonane i przeznaczone do sprzedaży, rejestrowane są na firmowej liście towarów wyprodukowanych, wraz z datą wystawienia towaru. Ta data urywa pobyt we firmie, zawartych środków obrotowych w towarze. Towar staje się przekwalifikowanym na towar rynkowy.

Definicję można sformułować też tak:
Chwilowa produkcja w toku, jest to scałkowana wartość łącznej masy środków obrotowych, znajdujących się w firmie na magazynie i również środków obrotowych, będących składnikami zawartymi w wyrobach gotowych, do momentu zakwalifikowania wyrobów na sprzedaż. Wlicza się też wartość środków obrotowych, które uległy zużyciu w procesie produkcji. np wartość energii elektrycznej.

Definicja nie jest najtrafniejsza, jeśli chodzi o pobyt na magazynie, ale tak zdefiniowana pozwalała prościej skonstruować działanie projektowanego systemu.

Aby dało się mierzyć chwilową produkcję w toku, składniki środków obrotowych na listach zakupów, muszą mieć wprowadzone indeksy. Jest to temat, by umożliwić oprogramowaniu odczytywać wartość z pozycji zakupowej, jeśli była ona większa transzą tych samych towarów. Indeks jako np. tabela w rekordzie zakupów, musi zawierać współczynnik odnoszony do kwoty zakupu, albo specyfikację kwot, lub ich łączną ilość, które już odeszły wraz z wystawieniem towarów na sprzedaż.
Każde kolejne bieżące zamknięcie bilansu transzy towarowej z przekwalifikowaniem towaru na sprzedaż, oraz prowadzone zakupy i sprzedaż towarów, na bieżąco wywołują zmiany wartości produkcji w toku. Tym sposobem firma i centralny system zbierający dane z wszystkich firm, posiadają narzędzie do pomiaru chwilowej produkcji w toku.

Najpierw zastanawiałem się, jak zrobić indeksowanie kupowanych środków obrotowych, by utrzymywały ciągłość pobytu na rynku towarowym, jako substancja, do zrównoważenia w makro skali z pieniądzem obiegowym. Przy normalnym zakupie czegokolwiek na rynku, towar z niego wylatuje i nie podlega analizie przez system, bo staje się własnością nabywcy i nie uczestniczy już w handlu. Więc są dwie formy zakupu tego samego produktu. Na konsumpcję i na dalszą przeróbkę produkcyjną. System musi to z automatu rozpoznawać, jaki to jest zakup. Nie można polegać na deklaracjach ludzkich, bo to nie daje pewności. Dlatego musi być zrobione inaczej.
Jest ponadto logiczna zasada, że jeżeli byłby w systemie skonstruowany sposób na opodatkowanie dla państwa od każdej sprzedaży, to w przypadku zakupu na potrzeby produkcji, podatku nie można pobierać i choćby dla tego celu, też musi istnieć rozróżnianie zakupów. Wtedy podatek byłby pobierany przy ostatnim nabywcy konsumencie. Nie można składników wyprodukowanego wyrobu, opodatkowywać podwójnie.

Myślałem jak to zrobić, aż olśniła mnie ta myśl:

- Przecież konto na zakupy środków obrotowych, można w firmie oddzielić!

Takie konto do zakupów, mające dla systemowych kas znak rozpoznawczy tak ustawia kasy, że oprogramowanie na kasach nie usunie obecności towaru na rynku, a przekwalifikowuje go na towar będący w toku produkcji.
Więc we firmie ma istnieć odseparowane konto, służące tylko do zakupów środków obrotowych. Zaś przy sprzedaży produktów firmowych, oznaczony składnik o wartości środków obrotowych, byłby w to konto wpłacany. Podobnie by się robiło ze składnikiem wartości pracy. On też by miał konto oddzielne, dla zapewnienia płynności dokonywania wypłat. Zaś resztę wartości towaru, wpłacałoby się na konto zysków firmy. Oprogramowanie firmowe mogłoby to robić, jako rozdzielenie wpłaconej ceny za towar, z konta przyjęcia wpłaty, według oznaczonych na towarze parametrów rozdziału wartości. Ta zasada ukazana jest na metce towaru, która jest na początku wpisu. Po zakupie, podane kwoty lądują na oddzielnych kontach. Różnica 277 -A -T -C, ląduje jako zysk dla firmy. Jeśli byłby odciągany podatek, to właśnie z tej części zysku, byłoby najlepiej.

W tym wynalazku, firmy posiadają dwa specjalne konta, stanowiące bezpieczne bufory, do wykonywania cyklicznych regularnych wydatków (na środki obrotowe i na wypłaty pracownicze). Konta samoczynnie się uzupełniają, w trakcie sprzedaży towarów. Uśredniony stan historyczny tych kont, przy pomocy logarytmicznej średniej ruchomej, jest tym parametrem, który system może brać do analizy, by móc obliczać emisje korygujące, o których dyskutowałem z imran'em. w poprzednim wpisie. No i teraz dochodzi kolejny temat.
 
Jak wyznaczyć zależność pomiędzy ilością towarów w toku produkcji, a stanem konta?
Czy towary będące w toku produkcji też mierzyć, czy wystarczy tylko stan konta mierzyć.
Wyczułem domyślnie, że uśredniona ilość pieniędzy na koncie buforowym, powinna być równa produkcji w toku według definicji jaką sformułowałem. Ona, w zupełności zabezpieczy płynność działania firmy, bo obejmuje też pobyt środków obrotowych na magazynie. Stopień zabezpieczenia płynności, firma sobie sama ustali i przyjmie.
Analizując zagadnienie głębiej, stwierdziłem, że to jest nieważne ostatecznie, jak wypełnione będzie konto buforowe, bo firmie wolno dowolnie wybierać stopień bezpieczeństwa, w sprawie płynności zaopatrzenia w środki obrotowe, czy też w sprawie ilości gotowych towarów w jej magazynach. Zmierzenie chwilowej produkcji w toku, według podanej definicji, jest zawsze możliwe w systemowym oprogramowaniu. Firma może sama analizować proporcje buforowego konta i materialnych zasobów produkcji w toku. System centralny może z kolei to akceptować, mając na to wgląd. Wtedy praktycznie zaistnieje sytuacja, że to firmy oddolnie mogą stabilizować system. I to było rewelacyjne odkrycie.
Zanim do niego doszło, analizowany był konspekt, na dodawanie emisji od systemu dla firmy, gdy firma zaczyna intensyfikować produkcję. W dyskusji wynikło, logicznie, że inicjatywa na wzrost produkcji początek ma we firmie, przez oszczędzanie z zysku, by powiększać zakupy środków obrotowych. Czyli przeznaczanie kwoty z zysku i przerzucanie w konto do zakupów. Gdy system namierzy to zjawisko, jego regulator kompensuje to zaraz emisją ukierunkowaną do firmy. Takie były moje wcześniejsze wnioski. No bo ma być tak, że miejsca stanowiące o płynności systemu, ma zasilać emisja darmowa. Płynność systemu musi "dostarczać" sam system w poprawnej ekonomii, a nie użytkownicy systemu, albo kredytobiorcy, jak dzieje się to w wadliwej ekonomii współczesnej.


Drugie olśnienie. "Gwóźdź programu" - emisja rozproszona i oddolna.


Ten konspekt z szybko pojawiająca się emisją, po zaistnieniu wzrostu produkcji od oszczędzania z zysku, powstał jako pierwszy. No a potem wymyśliłem, że zbędna jest zwłoka. Przecież jak firma przeznaczy pieniądze z zysku na zakupy, to po prostu dokonała już oszczędności na poczet płynności działania. Emisja mogłaby być nadawana obligatoryjnie. Więc firma może sobie sama nadać emisję. Taka byłaby procedura. Przeznacza się z zysku na konto buforowe z mnożnikiem x 2. Wyciąganie z tego konta z powrotem na inne cele, byłoby z anihilacją połowy, od wyciąganej kwoty.
Kolejny logiczny wniosek nasunął mi się taki, że przy zakładaniu firmy, kapitał na zakup środków obrotowych, byłby w połowie od właścicieli firmy, a w połowie należał by się od systemu w formie emisji, dla rejestrującej się firmy. Nie tak jak do tej pory przyjąłem, że na start środki obrotowe, pochodzą w całości od właścicieli firmy. Od razu dostrzegłem w tym nowatorskie rozwiązanie, mające cechy samoregulacyjne dla systemu.

Ponieważ płace pracowników, ze względu na cykliczność wypłat, też mają znaczenie w ilościowej teorii pieniądza na jego globalną ilość, emisję w to konto, też należy ująć według tej samej zasady, jak w środkach obrotowych. No i stworzyć dla tego składnika oddzielne konto do tego celu. Zwiększane i zmniejszane w taki sam sposób, jak w koncie dla środków obrotowych. Wyraźnie da się zauważyć, że taka procedura emisji w firmie wiązana z chęcią odkładania dóbr kapitałowych na czas przyszły, może być w systemie modyfikowana by to zjawisko można było wykorzystać z pożytkiem. Wystarczy zmieniać mnożnik w obrębie wielkości 2 i nadawać mu wielkość niekoniecznie jednakową, w dwóch kontach buforowych firm.

W ogóle zasada z oszczędzaniem swojej produkcji w społecznym podziale pracy, jest podstawą bogacenia się. To że oszczędzamy zyski nie konsumując ich, lecz produkując dalej wyroby, które robimy dla innych w systemie, nie jest dla twórców dóbr szkodą dochodową. Są ich własnością w społecznym podziale pracy i mogą być wymienione na inne rzeczy w przyszłości.

W tych rozważaniach projektowych, doszedłem do rozwiązania, w którym zainstalowałem konstrukcję o właściwościach emisji w firmach. Zupełnie analogiczna zasada jak w SPONT, by system uniezależnił się od regulatora centralnego, dokonującego pomiarów w celu korekcji równowagi. Taka procedura by nie konsumować zysku, a zysk przeznaczać na produkcję w odleglejszy termin, dokonuje emisji bezzwłocznej, co poprawia szybkość regulacji równowagi tow.-pieniężnej.


Jak to by było z poziomu firmy

Już miałem od niedawna ogólną koncepcję z inaczej prowadzonym bilansem firmy w przypadku elektronicznego pieniądza. Teraz jest okazja ją zaprezentować, bo właśnie jest ku temu najlepsza okazja w związku z tematem pomiaru środków obrotowych i wielu kont dla firmy.

Stara ekonomia przywykła posługiwać się w bilansie notacją teową. Notacja wymyślona dawno temu. Była wygodna do orientowania się dla zewnętrznych badaczy o sytuacji finansowej firmy. Dawno dawno temu, ktoś wymyślił taki sposób rachunkowości. Ponoć jakiś Arab. No i na tym patencie do dzisiaj funkcjonuje rachunkowość. W nowej ekonomii, według mnie zupełnie nieprzydatny zapis, dla systemu regulowanego nadążnie, który stwarzam.

Na potrzeby wglądu w sytuację firmy, oraz na potrzeby regulacji równowagi towar.-pieniężnej, firma powinna mieć kilka kont na poszczególne funkcje. Cała główna prezentacja rachunkowości firmy, powinna być prowadzona w trybie ciągłym w funkcji czasu na wszystkich jej kontach. Oprogramowanie do robienia bilansów teowych na tradycyjne metody, zawsze można stworzyć dla dowolnego przedziału czasu, korzystając z wyników historycznych. Cały wynalazek z kilkoma kontami dla firmy, opierał by się na tym, że przy zamykaniu bilansu produkowanych poszczególnych towarów lub pakietów towarów i nadawaniu im cech, oprócz ceny łącznej, byłyby nadawane też podstawowe składowe wartości, jakie są zawarte w cenie. Ogólny bilans z kas firmy na potrzeby sprawozdawczości, to jedna sprawa, a dopinanie bilansu produkowanych na bieżąco towarów, to oddzielne zagadnienie.
Oprócz głównej ceny, wystawiony na sprzedaż towar, zawierałby następujące 3 składniki. Zawarte np w kodzie i dodatkowo czytelnie na towarze :


A. Składnik odpisu amortyzacyjnego:

 a) Tych maszyn i urządzeń, które brały udział przy produkcji towaru, w rzeczywistym czasie, co przy wyznaczonej stawce amortyzacyjnej dla urządzeń wyznacza konkretną wartość.
 b) Składnik odpisu amortyzacyjnego pozostałych środków trwałych, przypisanych do wszystkich produkowanych towarów. Proporcjonalnie do wartości towaru i czasu trwania jego produkcji.


T. Składnik zawierający wartość środków obrotowych:

 a) surowców i półproduktów, które do niego wchodzą
 b) narzędzi zużytych w całości, lub zużytych w części
 c) energii
 d) materiałów pomocniczych
 e) koszty inne


P. Składnik wypłat pracowniczych:

 a) Wszystkie elementarne płace godzinowe pracowników, zaangażowanych podczas wytwarzania towaru, lub transzy towarowej.
 b) Płace pracowników nieprodukcyjnych, rozpisane w proporcji wartościowej i udziałowej między towarami, na tle całej produkcji firmy w autentycznym czasie produkcji danych towarów.

Te trzy składowe wartości, oprócz nadanej ceny towaru, zawierają te dane, które przy sprzedaży przechwyci kasa terminalowa firmy i prześle je do prowadzonego elektronicznie rejestru w swojej firmie, a firma prowadząca i nadzorująca system, dane te również w nieodzownym zakresie uzyska. Oprogramowanie w firmie z chwilą sprzedaży, po zaistnieniu przelewu z konta kupującego towar, na konto firmy sprzedającej, dokonuje zaraz po sprzedaży, rozparcelowania tych składników cenowych, na 4 nieodzowne i rozgraniczone funkcyjne konta firmy:

1. (T) Składnik wartości środków obrotowych, przechodzi na buforowe konto zapewniające firmie płynność w działaniu. Tylko z tego konta firma musi dokonywać zakupy środków obrotowych.

2. (A) Składnik odpisu amortyzacyjnego, przechodzi na konto do gromadzenia pieniędzy na środki trwałe. Konto zapełnia każda sprzedaż towaru. Służy do odtwarzania zużytych środków trwałych. Również koszty napraw środków trwałych, pokrywane są z tego konta. Z tego konta zakupuje się środki trwałe. Do innych zakupów służyć może konto zysków.

3. (P) Składnik wypłat pracowniczych, przechodzi na buforowe konto, zapewniające firmie płynność w realizacji wypłat pracownikom.

4. (Z) Składnik będący różnicą, pomiędzy ceną towaru, a pozostałymi trzema powyższymi składnikami, przechodzi na konto do gromadzenia zysków.

Ta ilość kont jest nieodzowna, ale można w projekcie dodawać dodatkowe, z przeznaczeniem na inne wybrane cele. Np w ramach tego na zyski stworzyć dwa. Np operacyjne na zakupy inne niż środki obrotowe i skarbonkę na gromadzenie zysków, by je móc przesuwać na pozostałe konta własne. Firma prowadząc zakupy i sprzedaże na linii czasowej, powinna mieć robione w bazie danych rekordy zakupów i sprzedaży. Ma trwać ciągła aktualizacja podstawowych kont. Przy przesuwaniu pieniędzy między kontami własnymi też ma zachodzić rejestracja rekordów w czasie rzeczywistym. Wykonanie oprogramowania dla firm do takiego systemu, nie jest żadnym trudnym zadaniem dla specjalistów, gdy istnieją zaprojektowane zasady działania systemu.


A teraz, jak to będzie teoretycznie, z równaniem równowagi tow.- pienięż.

Przeanalizuję funkcjonowanie regulacji, przy zastosowaniu samoemisyjnej korekcji buforowych kont realizujących płynność. Posłużę się równaniem chwilowej równowagi tow.-pieniężnej. Prezentowałem je we wpisie Równowaga rynku tow.-pienięż.



M = ETr + EPt + EKs + EWp

M – ilość pieniądza w obiegu

ETr – Uśredniona chwilowa wartość towarów i usług na rynku

EPt – Uśredniona chwilowa wartość produkcji w toku w całym systemie

EKs – Suma zabezpieczeń ciągłości produkcji wszystkich firm.

EWp – Suma pojedynczych wypłat wszystkich pracowników w systemie



Łączna ilość pieniądza (M) w nowym, ujęciu będzie zawierać składniki.


EKrz – Suma z wszystkich kont rządowych i instytucji państwowych, jeśli w systemie są pobierane podatki

EKn – Suma z wszystkich kont osób niepracujących

EKpk – Suma z wszystkich kont pracowników firm klasycznych

EKfk – Suma z wszystkich kont firm klasycznych (Cztery wymienione konta podstawowe we firmach A, T, P, Z.)

Równanie równowagi:

Z lewej strony równania są pieniądze elektroniczne na kontach, a z prawej strony wartości towarów realnych (ETr, EPt) i liczby w jednostkach pieniężnych, wyrażające dodatkowe zapotrzebowanie na pieniądz, dla uzyskania płynności w działaniu systemu:

EKrz + EKn + EKpk + EKfk = ETr + EPt + EKs + EWp


Analiza równania.

W definicji jaką wprowadziłem na produkcję w toku (EPt), dla wygody elektronicznego jej odnotowywania na kasach zakupów, połączyłem ją z zagadnieniem utrzymania ciągłości dostaw towarów, która ujęta jest w równaniu, jako część ze składnika (EKs). Buforowe konto na środki obrotowe według użytej definicji, wchodzące jako jeden z czterech podelementów z zasobów pieniędzy (EKfk), równoważone jest stricte produkcją w toku (EPt) i substancją środków obrotowych w magazynach firmy. Czyli częścią ze składnika (EKs). Pozostająca część składnika (EKs) na płynność działania firmy, równoważona jest pieniędzmi na buforowych kontach, do wykonywania wypłat pracowniczych. Te konta, też stanowią podelement z zasobów pieniędzy (EKfk). Pozostałe dwa podelementy firmowych zasobów pieniędzy (EKfk), (oszczędności z amortyzaci i konta zysków), wraz z trzema składnikami (EKrz, EKn, EKpk), równoważą całe zasoby towarów i usług rynkowych (ETr). 
(EWp) spełnia funkcję uzupełnienia systemu, pod kątem gospodarstw domowych, by system nie był ustawiony na totalną biedę finansową, z wypstykiwaniem się z pieniędzy, przed końcem miesiąca. Wynika to z przyjętej zasady, że wypłata realizowana jest po spełnieniu pracy. Pracownik świeżo przyjęty musi żyć i chodzić do pracy na zasilaniu z własnej wątroby, a nie z pieniędzy. Stąd ten składnik w równaniu. Może być, lub nie musi. Sprawa jest w sumie dyskusyjna, bo na starcie kariery pracownika, najczęściej ma zasoby materialne. Zaś pracując, powinien zasoby gromadzić. Po nagromadzeniu, ma już zabezpieczoną płynność życia. Firmy płynność życia zabezpieczają sobie składnikiem (EKs).


Zasada samoemisji w firmach.

Wprowadzenie kont buforowych, pozwala firmom dowolnie ustawiać dla nich bezpieczeństwo płynności działania i główna regulacja w systemie, do tego może się dostosowywać i wcale nie musi dyscyplinować firmy, do stosowania minimalnego wyposażenia w kapitały, przeznaczone na płynność działania firm. Firmy nie muszą dziadować i działać na krawędzi ryzyka. Zastosowanie takiego rozwiązania, stało się możliwe dzięki wynalazkowi z samoemisją w konta buforowe. Firmy mogą więc sobie ustawiać jak chcą stopień bezpieczeństwa. Oddzielnie dla realizacji okresowych wypłat pracowniczych, jak i realizacji zaopatrzenia w towary do produkcji. Nie dotyczy to inwestycji na rozwój. Na razie taka wersję prezentuję, bo to uważam za słuszne.
Rzecz polega na tym, że przez oszczędzanie ze zysku firmy, w celach zwiększania produkcji, gdy zysk uzupełnia buforowe konto do polepszania płynności, firma ma prawo zwiększyć jego stan o taką samą wartość, jak przelana kwota z konta zysków na konto buforowe. Firma robi to samo, co w systemie regulacyjnym z ukierunkowaną emisją, zrobiłby po niewielkim czasie system centralny. Na tej samej zasadzie działa to w odwrotnym kierunku. Gdy firma uznaje buforowe konto za zbyt wielkie, może je zmniejszyć przez przelew z tego konta na konto zysków, ale przelewana kwota podlega wtedy anihilacji o połowę.

Narzędzia pomiarowe w oprogramowaniu są w stanie mierzyć chwilową produkcję w toku, zdefiniowaną na podstawie dat zakupu i sprzedaży składników towaru. Firma pozyskuje dodatkowo narzędzie pomiarowe, ukazujące, na jakim parametrze bezpieczeństwa płynności, używa swoich kont buforowych. Centralny system regulacyjny. Spełnia dodatkową funkcję regulacyjną i wcale nie musi utrzymywać równowagi tow.-pienięż. idealnie zrównoważonej. System może ja zachowywać tak, jak wymodelują równowagę firmy u siebie. Dla stabilności systemu, z punktu widzenia dryfu inflacyjnego, ważne jest jedynie to, aby optymalne odchylenie od równowagi stale zachowywać w skali makro.

Mufinek Sposypkom

http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/131631,system-pieniadza-obiegowego-z-regul-nadazna-szczegoly

Odsłony: 1377

Pieniądz Obiegowy Regulowany Nadążnie - PORN. cd.

W projekcie PORN jaki zrobiłem, profesja bankiera staje się zbędna. Nowa technologia w połączeniu z Nową Ekonomią, zawód bankiera odsyła do lamusa.

 To już rok upłynął, od kiedy zabrałem się do opisywania projektu pieniądza jednorazowego SPONT. Blog neon24 przysłużył mi z kolei do rozmów, a one do dalszych kreatywnych pomysłów. Ten ostatni wynalazek z kontami płynności, dla konstrukcji z pieniądzem obiegowym, uważam za oryginalny. Sądzę, że warto ten projekt rozwijać. Teraz miałem dwa miesiące czasu, na dalsze rozważania w tym projekcie, podczas równoczesnego studiowania o równoległym pieniądzu, działającym na drugim polskim rynku, który nazywa się rynkiem "otwartym", oprócz rzecz jasna normalnego rynku towarowego jaki zawsze istnieje. Ten pieniądz wdrożono parę lat temu, aby system pieniężny mógł bezpiecznie trwać, a równoległy pieniądz elektroniczny na tym rynku, nazywa się bonem pieniężnym. To była bardzo pouczająca lekcja o tym, jak wyrafinowane są metody regulacyjne, tego wadliwie skonstruowanego systemu, z nakierowaniem, by nie upadł i nieustannie zadłużał ludzi.

Jak wspomniałem, mój projekt pieniądza profesję bankierów, dostarczycieli pieniędzy, oraz ich instytucję mennicy i drukarnię papierowych biletów, banknotów i znaków pieniężnych, lokuje w śmietniku historii cywilizacji. Obecnie nas stać, na świetne wynalazki z pieniądzem, jeśli tylko uruchomi się umysły ludzkie, usunie przeszkody z propagandą fałszywej ekonomii i doprowadzi do przeprowadzania eksperymentów na pieniądzach elektronicznych, testując je regionalnie, jako systemy równolegle działające. Mój nowy projekt omówiony w poprzednim wpisie, jest bardziej praktyczny w zastosowaniu niż projekt SPONT. Jest na tyle dobry, że nic nowego w zasadzie nie wdraża, jak było to w pieniądzu jednorazowym SPONT, gdzie należało używać taryfikatora płac, dla stanowisk i zawodów. Ten kolejny inny projekt, bo zrobiony dla pieniądza obiegowego, pozwala swobodnie osiągać płynność w systemie, oraz swobodnie kształtować wzajemne zarobki w firmie. Likwiduje przy działaniach gospodarczych, chroniczny przyjęty zwyczaj, posługiwania się pieniędzmi pozyskiwanymi z kredytów i pożyczek, a nie własnymi zgromadzonymi. Projekt usuwa celowo wprowadzone oszukańcze banksterskie wały, które są w ich systemie o emisji powiązanej ze zjawiskiem zadłużania, ukierunkowanej priorytetowo na usuwanie pieniądza obiegowego do skrajnego minimum, by system spełniał przede wszystkim podstawową funkcję z dryfem inflacyjnym i dryfem prawa własności do wszystkiego, na poczet garstki ludzi w świecie, należących do komitetu trzystu.

W poprzednim wpisie wytłumaczyłem dokładnie, jak działają w moim projekcie firmy. Teraz na początek przypomnę ogólną budowę systemu. Stwarzam też skrótową nazwę dla niego, aby wygodnie się odnosić do tego projektu w moich treściach. Nazwę go krótko PORN. Pieniądz Obiegowy Regulowany Nadążnie. To tylko wyeksponowana jedna z ważnych jego charakterystycznych cech, że regulację przeprowadza się szybko. System nie ma zwłoki pomiarowej, ani zwłoki w zareagowaniu na impuls sterujący. Cała bezwładność systemu wynika tylko z jego struktury, wielkości i zbiorowych zachowań. Główne pomiary parametrów; zasobów pieniędzy i wartości towarów rynkowych w systemie, są pomiarami chwilowymi z rynku towarowego i firm, a nie pomiarami scałkowanymi w okresach miesięcznych kwartalnych lub rocznych. Zastosowana metoda regulacji, wykorzystuje najważniejsze prawo ekonomii, z ilościową teorią pieniądza i przekształcone równanie równowagi rynku, w którym nie występuje niemożliwy do zmierzenia, współczynnik obrotu jednostki pieniądza. Zastosowane równanie, analizuje zjawisko chwilowo, a nie w zakresie czasowym, jak formułują to równania prezentowane w nauce ekonomii. Dlatego współczynnik obrotu jednostki pieniądza znika w równaniu. Sama zaś metodyka chwilowych pomiarów wszystkiego; zasobów pieniędzy, towarów i usług na rynku, a także dodatkowych parametrów, polega na okresowych synchronicznych pomiarach, oprogramowaniem komputerowym, a wyniki pomiarowe z konkretnej chwili, mogą być rzeczywiste i uśrednione dzięki globalnej analizie, albo uśredniane z krótką historią wsteczną poprzednich pomiarów dla firm, lub globalnie. Uśrednianie dokonywane jest wtedy metodą średniej ruchomej wykładniczej EMA. Takie uśrednianie daje wyższy priorytet wynikom ostatnim, bliższym czasowo, niż odległym. Parametry uśredniania; jak ilość pomiarów do analizy i odstępy pomiarowe, dobiera się optymalnie, do zachowań mierzonego zmiennego zjawiska. Rejestrowane przebiegi zmienności mierzonych parametrów, dostarczają dodatkowych informacji, które mogą być brane pod uwagę w obliczaniu sygnału regulacyjnego dla systemu. Jest nim wstawiana konkretna ilość emisji, albo anihilacja pieniądza, lub system po obliczeniu nie dostaje korekty, bo np. nie musi, w ramach dopuszczalnych tolerancji odchylenia równowagi.


Pozostałe cechy charakterystyczne, systemu pieniądza obiegowego regulowanego nadążnie, zgromadzone w punktach.


1. System działa na pieniądzu elektronicznym, bo tylko w takiej formie może być wdrożony, jeśli chce się mieć spełnioną regulację nadążną przez oprogramowanie, a nie przez ludzkie medytacje speców bankowych, jak to regulować rynek na bieżąco, rozdysponowywać pieniądze uczestnikom, by chronić system pieniężny przed upadkiem i zachowywać stabilność gospodarki i cen.

2. Pieniądz przebywając na kontach, nie jest oprocentowany. Nie przyrasta według zasady, że jest powierzony instytucji finansowej, czy bankowi, do wykorzystania inwestycyjnego. Firma obsługująca system PORN jedynie utrzymuje i przetwarza informacje, oraz wykonuje uczestnikom ich polecenia, z przemieszczaniem jednostek pieniężnych, znajdujących się w zapisach na kontach. Będąc firmą usługową, za swoją pracę pobiera zapłatę. Ludzie tam pracujący, posługują się tym samym pieniądzem, bo przynależą do tej samej społeczności. Przechowywane na kontach zapisy jednostek pieniężnych, ubywają według zasad, jakie stworzy firma w własnym rozrachunku z usług, bo to co ubędzie z kont uczestników, służyć ma dla firmy i ludzi tam pracujących jako źródło utrzymania. Drugim ważnym zadaniem usługowym firmy do obsługi pieniężnej, jest dbanie o poprawność działania systemu. Regulacja nadążna jest właśnie głównym zadaniem tej firmy. Cel regulacji, to całkowita eliminacja dryfu inflacyjnego.

3. Uczestnicy systemu pozyskują pieniądze na swoje konta, głównie przez pracę zarobkową. Są trzy główne grupy uczestników. Osoby fizyczne, firmy, rząd. Można też pozyskiwać pieniądze w ramach udziału z zysku, gdy jest się właścicielem lub udziałowcem firmy. Można też pozyskiwać z dywidendy społecznej, opartej na wprowadzeniu ceny surowców ze wspólnie zamieszkiwanej ziemi, na której działa system. Można też pozyskiwać pieniądze od innych uczestników ze systemu, na wzajemnie ustalanych dla siebie zasadach. Za odpłatą (pożyczka wzajemna na procent), bez odpłaty jako obowiązek (podatek dla rządu, alimenty), lub jako podarunek na widzimisię. Tego typu wędrówki pieniędzy nie powinny być źródłem zysku dla państwa. Państwo ma pobierać podatek w konkretnym jednym miejscu, przy procesie produkcji towaru lub usługi. Z wyjątkiem jednej firmy, prowadzącej system PORN, bo dodatkowe podnoszenie kosztów prowadzenia systemu PORN, jest niewskazane.

4. System mierzy nie tylko zasoby pieniądza w obiegu na każdą chwilę, ale mierzy też to, czego nie mierzą na bieżąco obecne systemy pieniężne. Jest zdolny zmierzyć wartość wszystkich wystawionych towarów i usług na rynku, oraz wartość produkcji w toku. Może też mierzyć to w kategoriach towarowych. Pomiary robione są poprzez współpracę elektronicznych kas, przy sprzedaży i zakupie towarów we firmach. Firmy prowadzą listę towarów wystawianych na rynek do sprzedaży, na bieżąco. Całą resztę robi oprogramowanie używane w firmie, wraz z podłączonymi kasami, oraz kolejne inne oprogramowanie, w firmie prowadzącej i nadzorującej system PORN, która ma informatyczne połączenie z wszystkimi rodzajami firm w systemie. Firma usługowa nadzorująca system PORN, sama również podlega pod inną równorzędną sobie firmę PORN, która dla niej analizuje jedynie jej usługową działalność dla użytkowników systemu.

5. Firmy posługują się oprogramowaniem i systemowymi kasami do sprzedaży i zakupów. Cały system PORN, jest prowadzony przez firmę, która musi być własnością ludzi z systemu i bez pakietu większościowego. Np z ograniczeniem co do właścicielstwa dla jednej osoby na poziomie np. górnej granicy około 5%. Firma obsługująca PORN, powinna mieć wiele oddziałów, które komasują podległe im firmy produkcyjne usługowe i handlowe, wraz z ich rejestrowaniem. Poszczególne zaś oddziały, mają być objęte centralnym oddziałem PORN.

6. System PORN jest zamknięty i autonomiczny. Nie można w nim kupować innymi pieniędzmi. Żeby móc współpracować z innymi systemami równoległymi lub zagranicznymi, w systemie PORN muszą istnieć firmy handlowe, które prowadzą sprzedaż i skup obcych walut papierowych i elektronicznych, za elektroniczne pieniądze systemowe. Obcy pieniądz ma być zwartościowany jak towar. Firma prowadząca handel obcą walutą, sama ryzykuje, przechowując niezbędną ilość trefnego towaru rynkowego, o wartości naklejek na flaszki wina. Dlatego sama ma prawo do nadawania prowizji na wymianę obcego pieniądza. Osoby z poza systemu, które sprzedają walutę, otrzymują tymczasowe konto w systemie PORN.

7. Każdy towar w systemie PORN, oprócz ceny, ma umieszczoną informację o wartościach składowych ceny, z ostatniego bilansu produkcyjnego. Są to: Wartość amortyzacji (A), wartość środków obrotowych (T), wartość pracy ludzkiej (P). Różnica ceny i trzech dodatkowych składników, pozwala dowiedzieć się, jaki nadano zysk od towaru (Z). Czyli marżę. Składnik zysku, też może być prezentowany na towarze kwotowo lub procentowo. Towary w firmach handlowych, powinny zawierać poprzednią strukturę cenową towaru z firmy produkcyjnej, oraz bieżącą strukturę cenową z firmy handlowej.

8. Miejscem dla pozyskiwania pieniędzy przez rząd w formie podatku, jest proces produkcyjny, usługowy, lub handlowy, spełniany przez firmę. Bazą odniesienia podatku od wyprodukowanego towaru, jest wartość ostatnio wykonanej pracy. Podatek oblicza firma, procentowo, od zaistniałej wartości pracy, wyspecyfikowanej na towarze. W ten sposób rząd jako uczestnik systemu, środki do zakupów z rynku, pozyskuje na równych prawach czasowych, jak inni w systemie, a nie dopiero po zrealizowaniu zakupów przez pozostałych użytkowników systemu, co zachodziłoby w momencie sprzedaży, a nie w momencie wystawiania na rynek. Podczas wystawiania towaru na rynek, następuje zapłata podatku przez firmę, z buforowego konta(P), a data zapłaty podatku, jest równocześnie przekwalifikowaniem części produkcji w toku, na towar rynkowy.
Wypłata za pracę w firmie, nie musi być już opodatkowana, bo jest ona składnikiem wartości towaru. To właśnie proces produkcji, pozwala się bogacić pracownikom, firmie i rządowi. Te trzy grupy konsumentów, korzystają na jednakowych prawach z zasady fiducjarnej podczas produkcji towaru. Mają równy w czasie dostęp do towarów rynkowych, a nie według priorytetowej sekwencji. Może być jedynie nadawany różny układ wzajemnych proporcji bazujących od składnika pracy, który ustali zarobek dla firmy i podatek dla rządu. Wprowadza się wtedy wraz z takim ustaleniem, zamierzony rozdział zasobów w systemie, pomiędzy te trzy grupy konsumentów.
Na temat struktury cenowej towaru, kosztów surowców Ziemi, kształtowaniu dochodu firm i płac pracowników, oraz wkonstruowaniu podatku dla rządu w systemie PORN, będzie jeszcze szczegółowy inny wpis. 

9. Przy sprzedaży towaru, oprogramowanie w firmie, dzięki zawartej na towarze informacji o składnikach cenowych, rozparcelowuje je na odpowiednie konta w firmie, o których szczegółowo napisałem w poprzednim wpisie. To kluczowy wynalazek systemu PORN, który pozwala wygodnie i skutecznie regulować równowagę towarowo pieniężną na rynku, poprzez dwa specjalne konta, ułatwiające płynność w systemie i będące zarazem miejscem do przeprowadzania regulacyjnych anihilacji pieniądza.

10. Dwa konta płynności(T i P) w firmie, stanowią zarazem bufory bezpieczeństwa na działalność firmy. Firma je swobodnie ustanawia, by mogła funkcjonować bez perturbacji. Przeznaczając na ten cel swoje pieniądze, osiąga jeszcze raz od systemu, taką samą kwotę w swoje konta(T i P). Po prostu każde przesunięcie własnych pieniędzy na te konta, zwiększa je dwukrotnie, bo tak są zaprojektowane procedury w oprogramowaniu. Przy przesuwaniu pieniędzy w odwrotną stronę, na zwykłe konto(Z i A), przechodzi tylko połowa środków z konta(T i P). Reszta ulega anihilacji w firmie i zarazem w systemie, podczas procedury przelewu. Konto buforowe, służy tylko do zakupów środków obrotowych. Podczas sprzedaży firmowych towarów, jeden ze składników cenowych(T), uzupełnia z powrotem konto buforowe. Konta buforowe ułatwiają działanie firm, gdy chcą intensywniej produkować bez oczekiwania na sprzedaż. Podobnie działa konto buforowe(P), do realizacji okresowych wypłat dla pracowników. Konta buforowe wspomagają kapitałowo regulowanie wydajności produkcji, by dopasować zapotrzebowanie towarów i realizować napełnienie rynku towarowego. Firma może też przesuwać pieniądze pomiędzy kontem P i T, i dzieje się to wtedy bez anihilacji.

11. System PORN, mierząc składniki równania chwilowej równowagi towar.-pieniężnej, jest w stanie badać dwie strony równania równowagi rynku, i w przypadku znacznych odchyleń, korygować nadążnie wyliczaną poprawką. Poprawki korekcyjne z kolei wprowadzane są w postaci emisji rozproszonych dla wszystkich uczestników w systemie, albo w sposób ukierunkowany. Tak samo wykonuje się poprawki anihilacji pieniędzy. Anihilację robi się na buforowych kontach płynności we wszystkich firmach. PORN w procesie regulacyjnym, mierzy inne pomocne sygnały z rynku jak; cena koszyka wybranych towarów, wartość aktywnych pożyczek zawartych między uczestnikami, zmiany proporcji elementów składowych cen, prędkości narastania wartości, albo ilości towarów rynkowych. To podlega analizie, przez ustawione oprogramowanie. Z tych złożonych danych rynkowych, okresowo na konkretną chwilę, są wyliczane poprawki emisyjne lub anihilacyjne. Jeśli przekroczą dopuszczalną tolerancję, poprawki są wprowadzane do systemu. Czynnik decyzyjny ludzki jest wyeliminowany. Ten system ma działać jak regulująca maszyna. Proces sterujący pozostawia po sobie zapisy archiwizujące. 

12. Firmy stosują dwa rodzaje zakupów towarów z rynku. Pierwszy zakup z przejęciem prawa własności na siebie i usunięciem towaru z rynku. Na tej samej zasadzie, jak robi to konsument. Takie zakupy firma robi ze zwykłego swojego konta (Z). Drugą formą zakupów, są zakupy środków obrotowych. Dokonywane są z konta buforowego (T), a towar nie zostaje usunięty z rynku, a jedynie przekwalifikowany na towar będący w toku produkcji.

13. System PORN na poziomie firm, ma wkonstruowany mechanizm, pozwalający łatwo eskalować firmom produkcję, gdy pojawia się zbyt na towary. Również podczas zmniejszania wydajności produkcji, firmy mogą wchłaniać pieniądze z kont buforowych i przeznaczać je na inne cele, ale połowa pieniędzy z konta T lub P niknie. W przedstawionym modelu, nie wprowadzam mechanizmu zasilania firm w kapitały przeznaczane na ich rozbudowę, by działało to podobnie, jak dwukrotne powiększanie przeznaczanych swoich zysków na eskalację wydajności produkcji. Kapitały na inwestycje, firma może pozyskiwać klasycznie stopniowo z zysku, albo przez osiąganie pożyczek, od dowolnych uczestników systemu. Firmy w tym zakresie mogą co najwyżej korzystać z regulacyjnych emisji, jeśli takie wygeneruje sam mechanizm regulacji makro, i użyje się tryb emisji ukierunkowanych w priorytetowe cele, a nie emisje rozsiewane dla wszystkich.

14. Kierująca rola rządu w kwestii wpływania na działanie systemu, polega jedynie na wykorzystywaniu jego normalnych zachowań. Organy rządowe, mogą co najwyżej na jakiś czas ustalać wielkość podatku, lub proporcję zysku firmy do składnika pracy, przy nadawaniu wartości towarom. Może też organizować i sugerować te rzeczy, na które będzie się przeznaczać pożyczki z własnych oszczędności. Organy rządowe mogą więc zachęcać, jak i same dokonywać tazauryzacji pieniędzy, poprzez kupowanie surowców, półfabrykatów, materiałów z przeznaczeniem na zakupy pozostawiane w magazynach depozytowych. Może też ustanawiać nakazowe zarządzenia o granicznej rozpiętości zarobków w firmach. Organy rządowe mogłyby też w ramach nadawania priorytetów, określać ukierunkowane miejsca na regulacyjne poprawki emisji i anihilacji, które będą się przydarzać w systemie.



Równanie równowagi rynku w systemie PORN.


EKrz – Suma z wszystkich kont rządowych i instytucji państwowych, jeśli w systemie są pobierane podatki

EKn – Suma z wszystkich kont osób niepracujących

EKpk – Suma z wszystkich kont pracowników firm klasycznych

EKfk – Suma z wszystkich kont firm klasycznych (Cztery wymienione konta podstawowe we firmach A, T, P, Z.)

ETr – Uśredniona chwilowa wartość towarów i usług na rynku

EPt – Uśredniona chwilowa wartość produkcji w toku w całym systemie

EKs – Suma zabezpieczeń ciągłości produkcji wszystkich firm (EKs = EKs' + EKs").

EWp – Suma pojedynczych wypłat wszystkich pracowników w systemie

Na rysunku pokazane jest to samo równanie równowagi rynku, które omówione było pod koniec poprzedniego wpisu. To globalny obraz całych zasobów systemu. Z lewej strony równania zawarte są wszystkie pieniądze obiegowe w systemie, będące na kontach. Są trzy składniki trzech grup użytkowników, bo konta osobiste ludzi niepracujących i pracujących są zgrupowane razem. Pod składnikiem Konta firm, znajdują się wszystkie rodzaje firm. Takie jak:
1. Produkcyjne
2. Usługowe
3. Jednoosobowe działalności gospodarcze
4. Firmy handlowe (hurtownie, sklepy)
5. Firmy handlujące walutą (skup wraz z sprzedażą)
6. Firmy magazynowe wraz z prowadzeniem depozytów
7. Firmy usługowe nadzorujące system PORN

Na lewej stronie równania, widać też cztery ważne rodzaje kont od wszystkich firm. Od poszczególnych grup kont, wskazujące linie, wyznaczają miejsca na prawej stronie równania, z którymi korelują grupy kont. Prawa strona prezentuje wartości towarów, które są w konkretnej chwili pomiarowej, na rynku towarowo-usługowym w systemie. Dzięki rejestrowaniu dat z dokładnym czasem, podczas transakcji handlowych na kasach, oprogramowanie w każdym momencie pomiarowym określa wartość łączną towarów i usług na rynku. Tak samo określa wartość składnika produkcji w toku, wraz z trwaniem zakupionych zasobów środków obrotowych na magazynie firmy. (Ept) symbolizuje globalną wartość środków obrotowych będących w przetwarzaniu, a (EKs'), globalną wartość środków obrotowych zmagazynowanych w firmach, oczekujących na przetwarzanie.
Składnik płynności płac, jest tylko wartością w równaniu, która kompensuje dodatkowo potrzebną ilość pieniądza w obiegu, z powodu okresowej natury działań produkcyjnych i płatniczych. Ta sprawa wynika z ilościowej teorii pieniądza.
Składnik na płynność płac, nie posiada sztywnych narzuconych obowiązkowych ram. W trakcie pomiarów, każdorazowo przyjmuje inną wartość, bo jest on mierzony z rzeczywistości, ale można też posługiwać się nim jako uśrednionym. Uśrednienie, dokonywane jest przez firmowe oprogramowanie, z odpowiednio dobraną historią wsteczną. Tak uśrednione z firm, też mogą być brane do globalnej analizy.
Składnik na płynność indywidualną, przyjmuje się jako wartość od chwilowych niezbędnych minimów osobistych pieniędzy ludzi, na poziomie co najwyżej jednej przeciętnej wypłaty. Można ten składnik w równaniu, używać też jako element doregulowujący równanie, dla spełnienia celu z utrzymywaniem stałości cen koszyka towarowego. To zagadnienie związane jest z kalibrowaniem systemu, na wygaszenie dryfu inflacyjnego.
O procedurach okresowych regulacji, możliwych zdarzeniach i algorytmach działań systemu na emisję i anihilację, będę chciał zrobić oddzielny wpis.

Płynność pieniądza.

O płynności współczesna ekonomia również rozważa. Temat jest znany, bo wynika on z ilościowej teorii pieniądza. Chcąc ludziom łatwo wytłumaczyć, dlaczego należy ją spełniać, ekonomia posługuje się nieraz analogiami do układu krwionośnego. Pieniądz krążący w systemie, przyrównuje się do krwi krążącej w organiźmie(systemie), dostarczającej i odbierającej substancje(towary rynkowe), a ilość krwi przyrównuje się do ilości potrzebnego pieniądza w obiegu. Z powodu pojemności naczyń krwionośnych, ilość krwi musi być dopasowana do już istniejącej konstrukcji.
Cała trudność w pieniądzu obiegowym polega na tym, że poszukuje się idealnego sposobu na dosypywanie lub wyciąganie pieniądza, gdy system się powiększa, lub zmniejsza. Oznacza to powiększanie i zmniejszanie gospodarki, czyli jej mocy wytwórczej (w analogi, wzrost organizmu i jego siły), jak i powiększanie lub zmniejszanie cech systemu jak np wielkość rynku towarowego (w analogi, pojemność układu krwionośnego).

Przy robieniu obecnego projektu, zwróciłem uwagę, jak wyglądała konstrukcja płynności w pierwszym moim projekcie SPONT, gdzie nie zastanawiałem się nad interesującym podejściem do płynności i powstało rozwiązanie przypadkowe. Otóż było tam tak, że na początku powstawania firmy, otrzymywała ona od systemu stałą wartość pieniędzy na konto, które miały jej zapewnić działanie, a środki obrotowe na wstępie pochodziły z kapitałów własnych firmy. Przy kończeniu działalności, tę wstępną ilość pieniędzy, firma musiała zwrócić w system, który je anihilował. Cały zasób pieniędzy na płynność, pochodził natomiast z zysków firmy. Podczas wykupywania rynku, końcowymi nabywcami towarów stawały się tylko firmy. Działał natomiast w projekcie sposób na wspomaganie płynności od systemu, przez limitowane kredytowanie. Dostrzegłem więc przy okazji teraz ten temat w SPONT, że tam można byłoby zmienić sposób, na podobne bieżące pozyskiwanie środków, do intensyfikowania produkcji, jak zrobiłem to w PORN, bo ma to logiczne uzasadnienie. Mam też więc temat na później, by w SPONT spróbować zmienić niezgrabne rozwiązanie z limitowanym zyskiem dla firm, a sam zysk firm, uzależnić od zysku pracowników, tak jak to zrobiłem w PORN, o czym szczegółowo będę jeszcze pisał w kolejnym wpisie.

Mufinek Sposypkom

http://mufineksposypkom.neon24.pl/post/132862,pieniadz-obiegowy-regulowany-nadaznie-porn-cd#cmnts

Odsłony: 1318

Bail In po polsku, czyli legalizowanie bezprawia

 

http://dwagrosze.com/wp-content/uploads/2016/03/bail-in.png Marszałek Kuchciński przekazał do Senatu przyjętą przez Sejm ustawę, która zawiera unormowania rażąco sprzeczne z fundamentalnymi prawami człowieka, Konstytucją Rzeczypospolitej i Kodeksem cywilnym. Nowa ustawa o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji legalizuje możliwość kradzieży pieniędzy należących do klientów i akcjonariuszy upadającego banku. Co więcej, stawia administracyjny organ państwa ponad prawem, zezwalając mu na podejmowanie niezgodnych z prawem uchwał, których wykonania nie jest w stanie wstrzymać nawet prawomocne orzeczenie sądu. Nowa, wyjątkowo obszerna (387 artykułów na 320 stronach) ustawa o BFG wprowadza unormowania o charakterze kryminalnym, stwarzając niebezpieczne precedensy ograniczające fundamentalne prawa i wolności obywatelskie oraz rujnuje system prawa ingerując w treść wielu innych ustaw. Stanowienia takich przepisów nie można niczym usprawiedliwić, a już na pewno nie nakazem wdrażania wątpliwych unijnych dyrektyw.  Zalegalizowana w nowej ustawie o BFG kradzież nazywana jest eufemistycznie „umorzeniem zobowiązań”. Rażąco sprzeczne z podstawowymi zasadami prawa przepisy tej ustawy przyznają Zarządowi BFG prawo władczej ingerencji w stosunki zobowiązaniowe między wierzycielem i dłużnikiem. Pozwalają mu na umarzanie długów upadającego banku w trybie administracyjno-prawnym, bez pytania o zgodę jego wierzycieli, a nawet bez oglądania się na zgodność swoich uchwał z prawem. Możliwość administracyjnego umarzania zobowiązań – nazywana z angielska Bail In – to jeden z instrumentów tzw. przymusowej restrukturyzacji, jakiej może być poddany upadający bank, firma inwestycyjna lub kasa oszczędnościowo-kredytowa. Mechanizm Bail In zastosowano po raz pierwszy na Cyprze w roku 2013. Dziś wprowadzany jest do systemów prawnych wielu europejskich państw. 

Ustawowe przyzwolenie na rabunek

Fundamentalne, naturalne i niezbywalne ludzkie prawo do własności i jej ochrony zapisane zostało w art. 64 Konstytucji RP. Prawo własności może być niekiedy administracyjnie ograniczone, na przykład w przypadku ustanowienia służebności lub przymusowego wywłaszczenia z nieruchomości za stosownym odszkodowaniem, ale nie zniesione. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko wtedy, gdy są konieczne dla zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw, o czym jasno stanowią przepisy art. 64 ust.3 oraz art. 31 ust.3 Konstytucji RP.  Nowa ustawa o BFG w art. 201 ust.1 przyzwala natomiast na całkowite unicestwienie prawa własności (umorzenie wierzytelności) po stronie wierzyciela upadającego banku (depozytariusza, inwestora lub akcjonariusza) i uzasadnienie tego koniecznością dokapitalizowania upadającego podmiotu. Takie uzasadnienie jest niedopuszczalne dla ograniczenia jakiegokolwiek konstytucyjnego prawa, a tym bardziej dla naruszenia istoty prawa własności, czyli jego unicestwienia mocą uchwały wydanej przez administracyjny organ państwa. Zabrania tego Konstytucja RP.Istotą prawa własności jest swoboda korzystania i dysponowania własnością przez właściciela, z nielicznymi ograniczeniami tej swobody wynikającymi z zasad współżycia społecznego.

 

   Odzwierciedla ją między innymi przepis art. 508 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że zobowiązanie wygasa, gdy wierzyciel zwalnia dłużnika z długu, a dłużnik zwolnienie przyjmuje. Oznacza to, że tylko wierzyciel banku może umorzyć dług, jaki powstał po stronie banku w chwili przyjęcia depozytu, sprzedaży instrumentów finansowych lub akcji banku. Dla umorzenia wierzytelności konieczne jest współdziałanie między wierzycielem i dłużnikiem, czyli zawarcie między nimi stosownego porozumienia. Niedopuszczalna jest natomiast jakakolwiek ingerencja osób trzecich w stosunek zobowiązaniowy między wierzycielem i dłużnikiem.  Postanowienia art. 201 ust.1 stoją w rażącej sprzeczności z art. 508 Kodeksu cywilnego, dlatego swoistym cynizmem jest użycie w nowej ustawie o BFG słów: „Fundusz może, bez zgody właścicieli oraz wierzycieli podmiotu w restrukturyzacji dokonać umorzenia lub konwersji zobowiązań w celu dokapitalizowania podmiotu w restrukturyzacji” (art. 201 ust.1). Udzielenie, bądź nieudzielenie zgody organowi administracji państwowej jest bezprzedmiotowe, bo tylko wierzyciel ma prawo dysponować swoją wierzytelnością i umarzać długi swoim dłużnikom. Wykluczenie prawa do sądu  Zaskarżenie i unieważnienie uchwały Zarządu BFG o umorzeniu zobowiązań upadającego banku byłoby bardzo łatwe z powodu oczywistej sprzeczność takiej uchwały z podstawowymi zasadami obowiązującego prawa. Autorzy nowej ustawy o BFG wprowadzili zatem mechanizm prawny gwarantujący skuteczność upaństwowionego rabunku. Zapisano go w kuriozalnym przepisie art. 105 ust.3 nowej ustawy o BFG, który stanowi, że prawomocny wyrok sądu administracyjnego stwierdzający wydanie przez Fundusz decyzji z naruszeniem prawa nie wpływa na ważność czynności prawnych dokonanych na jej podstawie i nie stanowi przeszkody do prowadzenia przez Fundusz podjętych na jej podstawie działań.  Wprowadzenie tego unormowania oznacza faktyczne pozbawienie wierzycieli upadającego banku konstytucyjnego prawa do sądu, które zagwarantowane jest w art. 45 ust.1 Konstytucji RP. Jakie bowiem praktyczne znaczenie ma prawomocny wyrok sądu, który nie wstrzymuje bezprawnych działań organu administracji państwowej? Oczywiście żadne. Jakie to państwo, które przyzwala na działania swojej administracji pomimo ich niewątpliwej sprzeczności z prawem?  To drugi, obok naruszenia własności, niebezpieczny precedens polegający na wprowadzeniu do systemu prawa przepisów drastycznie naruszających podstawowe prawa i wolności obywatelskie gwarantowane w Konstytucji RP. Złamanie konstytucyjnej ochrony prawa własności oraz prawa do sprawiedliwego sądu otwiera furtkę do zalegalizowania każdego innego bezprawia. 

Banksteryzm i uległość władzy

 

 

 

Wprowadzanie do nowej ustawy o BFG mechanizmu Bail In następuje pod presją Unii Europejskiej, która skierowała do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pozew przeciwko Polsce w związku z opóźnioną implementacją dyrektywy BRRD (Bank Recovery and Resolution Directive), wydanej przez Parlament Europejski i Radę 15 maja 2014 roku (2014/59/EU). W wypowiedziach wielu polityków i urzędników, a także w doniesieniach większości mediów informacyjnych akcentuje się konieczność szybkiego wdrożenia BRRD ze względu na zagrożenie unijnymi karami finansowymi, natomiast marginalizuje się lub w ogóle przemilcza kwestie rażącego łamania podstawowych praw i wolności obywatelskich.

 

 

 

 

Tabela: Głosowanie sejmowe nr 30 w dniu 20 maja 2016 r. w sprawie przyjęcia nowej ustawy o BFG

klub / koło sejmowe liczba członków głosowało za przeciw wstrzymało się nie głosowało
PiS

233

 

221

 

221

 

- - 12
PO 138 128 - 11 117 10
Kukiz’15 36 30 9 4 17 6
.Nowoczesna 29 25 - 25 - 4
PSL 16 14 - 13 1 2
niezrzeszeni 4 4 3 1 - -
WiS 3 3 3 - - -

źródło: http://www.sejm.gov.pl   

 

Podstawowa wątpliwość, jaka pojawia się w związku z przymusem wdrożenia mechanizmu Bail In dotyczy podstaw, na jakich władze Unii Europejskiej wymagają wprowadzenia do polskiego systemu prawnego niesprawiedliwych i niekonstytucyjnych unormowań, które chronią instytucje finansowe kosztem ich klientów i akcjonariuszy. Nie każde prawo jest dobrym prawem. Prawo, które jest stanowione po to, aby umożliwiać grabież jednych przez drugich jest bandyckim prawem. Zwracał na to uwagę już w XIX wieku Fryderyk Bastiat. Przykłady niesprawiedliwych i nieludzkich systemów prawnych, a także rozliczania z wywołanych przez nie skutków odnajdziemy bez trudu także w najnowszej XX-wiecznej historii Europy. Druga wątpliwość dotyczy uległości polskiego rządu i parlamentarnej większości wobec absurdalnego dyktatu Unii Europejskiej. Dlaczego żaden polski rząd – zarówno ten poprzedni, jak i ten obecny – nie wystąpił do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ze skargą i wnioskiem o unieważnienie bandyckiej dyrektywy BRRD w całości lub części? W 2014 roku polski rząd wniósł do Trybunału Sprawiedliwości UE skargę na europejską dyrektywę tytoniową, która zakazuje sprzedaży papierosów smakowych i mentolowych od 2016 i 2020 roku. Dlaczego zatem nie zaskarżył dyrektywy BRRD, która sprowadza o wiele większe ryzyka na polskie społeczeństwo, niż ograniczenia produkcji w sześciu zakładach tytoniowych? Argumenty, jakie przywoływane są dla uzasadnienia dyrektywy BRRD odwołują się do potrzeby ratowania niewypłacalnych banków w obawie przed rzekomymi destrukcyjnymi skutkami ich upadłości dla systemu finansowego i gospodarki. Potwierdzenie absurdalności takiej argumentacji możemy odnaleźć między innymi w wypowiedziach Janusza Szewczaka – wiceprzewodniczącego sejmowej Komisji Finansów Publicznych, byłego Głównego Ekonomisty SKOK oraz autora książki pod wymownym tytułem „Banksterzy”. Jego, przytoczona poniżej, wypowiedź pochodzi z 19 maja, natomiast Sejm przyjął nową ustawę o BFG następnego dnia. 

cytat:

„Mamy do czynienia z szantażowaniem polskich władz, że jeśli te banki upadną, to będzie dramat. https://januszszewczak.wordpress.com/2016/02/21/janusz-szewczak-banksterzy-kulisy-globalnej-zmowy-1/Przecież na świecie jest cała masa banków i upadek kilku nie jest żadnym dramatem, przeciwnie – może być czymś w rodzaju oczyszczenia rynku z nieuczciwie działających instytucji finansowych. Inne banki chętnie przejmą klientów tych banków, których chciwość przyćmiła zdrowy rozsądek i kalkulacje ryzyka. Te zaś, które – mówiąc kolokwialnie – nagrabiły sobie, muszą ponieść konsekwencje tak jak każdy inny podmiot, który na skutek złego zarządzania czy nadzoru musi zbankrutować. To jest wpisane w ryzyko tego typu działalności.  Te banki mają przecież swoich (nie biednych) właścicieli zagranicznych, którzy w końcu mogą je dokapitalizować, jeśli oczywiście wyrażą taką wolę. Jeśli nie, to zawsze można je przejąć za przysłowiową złotówkę, dokapitalizować za udziały. Można też przejąć te banki tak, jak się stało np. w Niemczech po kryzysie z 2008 r., kiedy tamtejszy rząd pożyczył 18 miliardów euro Commerzbankowi Komers Bankowi, ale w zamian za przejęcie udziałów tego banku, innymi słowy niemiecki rząd stał się właścicielem prywatnego banku. Notabene banku, który ma w Polsce mBank.  Ten przykład pokazuje, że można to zrobić i nie ma żadnego dramatu. Zresztą trzeba było myśleć wcześniej nad stabilnością systemu bankowego, kiedy pożyczało się innym coś, czego się de facto nie miało, kiedy się sprzedawało toksyczne i niebezpieczne produkty, jakimi są oszukańcze polisolokaty oraz ubezpieczenia w funduszu kapitałowym. To są pieniądze i ktoś musi ponosić konsekwencje. U nas w Polsce przez ostatnie 26 lat bywało tak, że nie było winnych, a jeśli już to był, to zwykły Kowalski. Czas najwyższy z tym skończyć.” (Nasz Dziennik, 19 maja 2016 r.)

 

 W ostatnim akapicie cytowanej wypowiedzi, a także swojej książce Janusz Szewczak odwołuje się do patologicznego modelu biznesowego współczesnej bankowości, która generuje gigantyczne zyski dzięki trzem tyleż wyjątkowym, co absurdalnym przywilejom: (1) przywilejowi korzystania z zasady częściowej rezerwy umożliwiającej pożyczanie pieniędzy, których bank nigdy nie posiadał; (2) przywilejowi udzielania rządowi monstrualnych, niespłacalnych, oprocentowanych pożyczek w formie tzw. wiecznego długu zabezpieczonego podatkami; (3) przywilejowi kontrolowania podaży pieniądza przez uruchamianie lub wstrzymywanie akcji kredytowych. Mogłoby się wydawać, że posiadając tak bardzo uprzywilejowaną pozycję w gospodarce, pozwalającą na kreowanie pieniędzy z niczego oraz praktykowanie niczym nieograniczonej lichwy, banki nie powinny mieć najmniejszych problemów finansowych. Tymczasem niepohamowana chciwość, manipulacje finansowe i oszustwa doprowadziły wielkie korporacje finansowe do bankructwa. Kryzys finansowy z roku 2008 to jednak tylko ciche preludium przed nieuchronnie zbliżającym się bezprecedensowym załamaniem systemu światowych finansów. To załamanie jest nieuniknione, ponieważ współczesny (ukształtowany w ciągu ostatnich trzystu lat) model funkcjonowania bankowości jest w swojej istocie globalną piramidą finansową, która musi runąć. Jej upadek przyspiesza rozwój technologii komunikacyjnych, zastępowanie gotówki pieniądzem elektronicznym oraz globalizacja rynków finansowych. Skutkiem tego kryzysu będzie hiperinflacja, która dotknie wielu światowych walut oraz bankructwo wielu gospodarstw domowych, przedsiębiorstw i narodowych gospodarek.  Ustabilizowanie, a raczej zresetowanie systemu światowych finansów wymagać będzie poważnego zredukowania ilości pustych, fiducjarnych pieniędzy krążących w światowym obiegu, włączając w to pieniądze jakie zostały zdeponowane na kontach klientów banków i kas oszczędnościowych. Trwający co najmniej kilka lat reset systemu światowych finansów pozwoli międzynarodowej oligarchii finansowej na rozpoczęcie budowania kolejnej piramidy opartej na lichwie i przywilejach, z których korzystają prywatne banki. Koszty tego resetu poniesiemy oczywiście my wszyscy, z wyjątkiem kasty międzynarodowych banksterów. Przymusowe wdrażanie mechanizmu Bail In we wszystkich krajach członkowskich Unii Europejskiej jest niczym innym, jak przygotowywaniem do zalegalizowanej, rozłożonej na lata mega-grabieży. Nie od dziś przecież wiadomo, że żaden bank nie byłby w stanie spłacić zobowiązań wobec swoich klientów, gdyby choć kilka procent spośród nich zażądało wypłaty w gotówce swoich oszczędności. 

Iluzoryczność systemu gwarantowania depozytów  

 

Wydajność systemu gwarantowania depozytów, którym zarządza Bankowy Fundusz Gwarancyjny jest bardzo ograniczona. System ten jest zdolny do wypłaty kwot gwarantowanych depozytów w przypadku upadłości niewielkich spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, natomiast może zabraknąć mu pieniędzy na wypłaty w przypadku upadłości średniej wielkości banku, nie wspominając o sytuacji, gdyby kilka upadłości pojawiło się jednocześnie, albo wystąpiłby one masowo jako efekt kolejnego międzynarodowego finansowego kryzysu. Wypłaty gwarantowanych depozytów (dziś o równowartości do 100 000 euro) mogą być odroczone nawet o kilka lat, co oznacza, że ich realna wartość (siła nabywcza pieniądza) może znacząco spaść w tym okresie na skutek inflacji lub wywołanej kryzysem hiperinflacji. Kilkuletnie odraczanie wypłat gwarantowanych depozytów jest już praktykowane w Europie.  Wprowadzenie do polskiego porządku prawnego mechanizmu Bail In spowoduje, że gromadzenie jakichkolwiek oszczędności w bankach stanie się niezwykle ryzykowne, żeby nie powiedzieć – bezsensowne. Bez znaczenia jest fakt, że oszczędności w wysokości nie przekraczającej kwoty gwarantowanego depozytu posiada ponad 90% ogólnej liczby depozytariuszy. Wypłaty gwarantowanych środków mogą w ogóle nie być zrealizowane, a przynajmniej w sensownej perspektywie czasowej.  Wprowadzenie mechanizmu Bail In minimalizuje jakiekolwiek szanse społeczeństwa na uzyskanie zabezpieczenia emerytalnego. W obliczu bankructwa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, grabieży oszczędności z OFE i dramatycznej sytuacji demograficznej odcina się ostatnią możliwość zabezpieczenia – możliwość bezpiecznego gromadzenia oszczędności na starość.  Jak zatem w tym kontekście należy traktować zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, który chce wymusić oszczędzanie pieniędzy na Indywidualnych Kontach Emerytalnych (III filar) przez wprowadzenie zasady, że pracodawcy będą domyślnie przekazywać część wynagrodzenia pracowników na IKE? Czy tak samo, jak jego poparcie dla transatlantyckiej umowy handlowej TTIP (Transatlantic Trade and Investment Partnership), która jest próbą podporządkowania suwerennych państw dyktatowi międzynarodowych korporacji? W jaki sposób należy traktować słowa premier Beaty Szydło, która z jednej strony deklaruje nieugiętość wobec Unii Europejskiej w sprawach przyjmowania uchodźców i sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, a z drugiej milcząco wspiera implementację kryminalnej dyrektywy BRRD? W końcu, jaki charakter ma Unia Europejska, która z jednej strony rzekomo troszczy się o polską demokrację i Trybunał Konstytucyjny, a z drugiej zmusza do wprowadzania sprzecznych z fundamentalnymi prawami człowieka, niekonstytucyjnych przepisów pod groźbą kary? Komu ona służy? 

Nie jest jeszcze za późno 

Procedura wprowadzania w życie nowej ustawy o BFG nie jest zakończona. W dniu 25 maja przekazana została do Senatu i Prezydenta RP. Przewodniczący senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, twórca spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych – Grzegorz Bierecki zapowiada, że debata i głosowanie nad ustawą będzie miało miejsce 8 czerwca. Później jeszcze podpis Prezydenta, publikacja w Dzienniku Ustaw i nowe prawo o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji może wejść w życie jeszcze przed wakacjami. 

Jeśli Senat nie usunie rażąco sprzecznych z podstawowymi zasadami prawa przepisów, to czy Prezydent RP lub ktokolwiek inny odważy się złożyć wniosek o zbadanie konstytucyjności nowej ustawy o BFG? Czy Trybunał Konstytucyjny wykaże się z kolei dostateczną odwagą, by obiektywnie osądzić zgodność tej ustawy z Konstytucją RP?

 Cypryjski eksperyment z konfiskatą depozytów pokazał, że z europejskimi narodami można zrobić już wszystko. Na wszelki wypadek przygotowane są już ustawy pozwalające na legalne użycie siły przeciwko społeczeństwu w przypadku jakiegokolwiek buntu.

Robert Werner

 

źródła:  

http://orka.sejm.gov.pl/opinie8.nsf/nazwa/215_u/$file/215_u.pdf

http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=8&NrPosiedzenia=19&NrGlosowania=30
http://bs.net.pl/sites/default/files/media/CRD/dyrektywa16majauporzadkowanalikwidacja.pdf
http://www.lex.pl/czytaj/-/artykul/druzgocaca-opinia-do-projektu-ustawy-o-bankowym-funduszu-gwarancyjnym
http://orka.sejm.gov.pl/opinie8.nsf/nazwa/215_u/$file/215_u.pdf 
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/925051,rynek-finansowy-restrukturyzacja.html
https://www.nbp.pl/systemfinansowy/Resolution.pdf
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Kiedy-nasza-lokata-pokryje-straty-banku-7404467.html
http://rynekzlota24.pl/oszczedzanie-i-finanse-osobiste/czy-unia-europejska-pozwala-bankom-siegac-po-nasze-pieniadze/ https://www.youtube.com/watch?v=P_8-C9R0liY Beata Szydło w Sejmie o suwerenności i Konstytucji
http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/158239,czas-najwyzszy-skonczyc-z-bezkarnoscia-bankow.html
https://www.youtube.com/watch?v=1sYK-jIA6Fg&feature=youtu.be
http://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/925743,emerytury-trzeci-filar-morawiecki.html
http://uwagattip.pl/
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Morawiecki-Polska-popiera-TTIP-3493497.html
http://www.pch24.pl/mechanizm-bail-in-w-polsce--czyli-jak-okradac-obywateli--ktorzy-trzymaja-oszczednosci-w-banku,37551,i.html
http://independenttrader.pl/bail-in-uporzadkowana-likwidacja-bankow.html
http://independenttrader.pl/kolejny-bank-oglasza-bankructwo.html
http://dwagrosze.com/dyrektywa-bail-in-owa/
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/polska-zaskarzyla-dyrektywe-tytoniowa/m4b6c
http://www.bankier.pl/wiadomosc/FUS-jest-strukturalnie-niewyplacalny-7328934.html
http://www.rodaknet.com/ksiazka_bastiat-prawo.pdf" href="http://www.rodaknet.com/ksiazka_bastiat-prawo.pdf

 

---

 

 

 

Kancelaria Senatu - Biuro Legislacyjne  

Opinia do ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji (druk nr 180) 

Ze względu na bardzo szeroki zakres regulacji zawartej w ustawie i stopień jej złożoności oraz krótki termin na zapoznanie się ztreścią aktu, niniejsze uwagi nie stanowią kompleksowej i wyczerpującej oceny zaproponowanych tam rozwiązań prawnych.
 
 
 
 

---

 

(...) Na podstawie art. 8 pkt 9 lit. a i b ustawy, do zadań Rady Funduszu należeć ma m.in. określanie wysokości obowiązkowych inadzwyczajnych składek na fundusz gwarancyjny banków i fundusz gwarancyjny kas oraz fundusz przymusowej restrukturyzacji banków i fundusz przymusowej restrukturyzacji kas. Takie rozwiązanie prawne może zostać uznane za niezgodne z art. 271 Konstytucji RP (nakładanie danin publicznych następuje w drodze ustawy) oraz przepisami Rozdziału III Konstytucji określającymi zamknięty katalog źródeł prawa powszechnie obowiązującego oraz podmiotów upoważnionych do ich wydawania. (...) W myśl art. 105 ust. 2, w przypadkach określonych w art. 145 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi sąd, uwzględniając skargę na decyzję, stwierdza jej wydanie z naruszeniem prawa. 

Art. 145 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi stanowi, że sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie, co do zasady uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części albo stwierdza ich nieważność. Art. 105 ust. 2, poprzez wyłączenie możliwości wyeliminowania z obrotu prawnego wadliwych decyzji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, powoduje uzasadnione wątpliwości co do zgodności takiego rozwiązania z art. 45 oraz art. 184 Konstytucji RPArt. 45 Konstytucji gwarantuje każdemu prawo do rozpatrzenia sprawy przez sąd, natomiast jej art. 184 - wprowadza sądową kontrolę działalności administracji publicznej.  (...) 

Na podstawie art. 316 ust. 1, wyciągi z ksiąg rachunkowych Funduszu, podpisane przez upoważnionych członków Zarządu Funduszu i opatrzone jego pieczęcią, stwierdzające istnienie wierzytelności Funduszu izaopatrzone woświadczenie, że oparte na nich roszczenia są wymagalne, mają mieć moc tytułów wykonawczych bez potrzeby uzyskiwania dla nich klauzul wykonalności. Przepis ten może budzić wątpliwości w zakresie jego zgodności z zasadą równości, o której mowa w art. 32 ust. 2 Konstytucji RP.(...) Analiza art. 105 ust. 4 i art. 15 ust. 6 ustawy w związku z art. 361 § 2 Kodeksu cywilnego może prowadzić do wątpliwości co do zakresu odpowiedzialności Funduszu za szkodę wyrządzoną niezgodną z prawem decyzją administracyjną wydaną przez osobę działającą w jego imieniu. Pierwszy przepis ogranicza bowiem odszkodowanie jedynie do poniesionej strat, drugi obejmuje nim także nieuzyskane korzyści.

Pełny tekst opinii w witrynie Senatu RP 

---

 

 

 

Marek Szydło

Druzgocąca opinia do projektu nowej ustawy o BFG 

Projekt ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym łamie Konstytucję RP w sześciu punktach i wymaga dalszych prac - uważa ekspert sejmowy. Przede wszystkim proponowane przepisy drastycznie i nieproporcjonalnie ograniczają obywatelom prawo do sądu. 

Projekt ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji, który wchodzi pod obrady Sejmu w środę 11 maja  jest niezgodny z konstytucyjnym prawem do sądu dającym jednostkom prawo do domagania się dostatecznej i prawnie skutecznej ochrony - uważa prof. dr hab. Marek Szydło, ekspert ds. legislacji w Biurze Analiz Sejmowych. Dlatego, że przepisy projektu wykluczają dopuszczalność uchylenia przez sąd administracyjny decyzji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego sprzecznej z prawem. A także utrzymują w mocy czynności prawne podjęte na podstawie takiej bezprawnej decyzji.  Dozwalają ponadto na dalsze kontynuowanie przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny postępowania wszczętego lub prowadzonego na podstawie decyzji sprzecznej z prawem (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP)... 

Całość w portalu Lex.pl


 

---

Dyrektywa BRRD Przymusowa restrukturyzacja, jak bomba atomowa Lepiej zapłacić kilkanaście milionów kar za niewdrożenie unijnej dyrektywy dotyczącej sektora finansowego w terminie, niż pospiesznie przyjąć regulację, która za kilka lat będzie nas kosztowała wielokrotnie więcej. Takie wnioski płyną z posiedzenia sejmowej podkomisji opracowującej projekt ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji. – To bomba atomowa – tak o projekcie mówi Paweł Pelc z Kasy Krajowej SKOK. Podobną opinię, choć z innych powodów, ma prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz. Jego zdaniem przyjęcie ustawy w brzmieniu przedstawionym przez Ministerstwo Finansów mogłoby zagrozić stabilności finansowej sektora bankowego. I, co interesujące, również politycy PiS wskazują, że przygotowane przepisy są bardzo dalekie od ideału. Broni ich jedynie resort finansów. Używa przy tym obiektywnie istotnego argumentu: projekt ma służyć wdrożeniu unijnej dyrektywy BRR (ustanawiającej ramy dla działań naprawczych oraz restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji instytucji kredytowych i firm inwestycyjnych). Czas na to mieliśmy do końca zeszłego roku. Komisja Europejska w związku z opóźnieniem pozwała nas już do Trybunału Sprawiedliwości UE. I zapewne począwszy od kwietnia – jeśli ustawa wciąż nie wejdzie w życie – na Polskę będą nakładane kary za każdy dzień zwłoki. Przypomnijmy: przygotowywana ustawa ma drastycznie wzmocnić znaczenie BFG, który będzie już nie tylko gwarantem depozytów, lecz także zajmie się przymusową restrukturyzacją banków. Szef BFG stanie się zaś niemal tak samo istotną personą na rynku usług finansowych, jak przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego. Projekt w wielu miejscach wychodzi jednak poza minimum narzucone nam przez Unię Europejską. Gazeta Prawna

 

---

Wywiad z Prezesem BFG Liczę, że Bail In może zostać wykorzystany
w naprawdę wyjątkowym przypadku Głosy sprzeciwu pojawiały się również w trakcie prac nad ustawą.Pojawiały się pytania o zgodność z konstytucją narzędzia bail-in. Moim zdaniem ta dyskusja jest w gruncie rzeczy zamknięta – mamy dyrektywę, która musi być w całości wdrożona we wszystkich krajach UE, a to narzędzie jest niezbędną jej częścią. Nie oznacza to jednak konieczności szerokiego stosowania tego narzędzia i liczę na to, że może zostać wykorzystane w naprawdę wyjątkowym przypadku.Pierwszy przykład bail-in mieliśmy kilka lat temu na Cyprze.W tej chwili takich doświadczeń jest już więcej. Zastosowano to rozwiązanie w Grecji, w Austrii czy też w Niemczech. Przyglądamy się procesom, które tam przebiegały, i staramy się wyciągnąć wnioski dla naszej instytucji. To nie są łatwe procesy, w związku z czym powtórzę – mam nadzieję, że w Polsce nie będziemy musieli istotnie korzystać z tego rozwiązania.Dlaczego mówi pan, że to trudny problem? Z technicznego punktu widzenia to chyba nie jest trudne. Problem dotyczyć może tego, których klientów obciążamy kosztami restrukturyzacji banku, a których nie.Ingerowanie w czyjąś własność, w przyszłe dochody, zawsze budzi kontrowersje. W bail-in zawsze ktoś jest niezadowolony. Więc od strony społecznej jest to bardzo delikatny proces. Mogą pojawiać się roszczenia odszkodowawcze. W ustawie mamy bardzo ważny zapis wskazujący, że takie zaskarżenie decyzji funduszu, z którym mogą wiązać się roszczenia odszkodowawcze, nie wstrzymuje procesu resolution. To zagroziłoby jego skuteczności. Pełny tekst wywiadu w portalu Forsal ---

Studium przypadku

Bail In w austriackim banku Hypo Alpe Adria

 

BailIn_01   BailIn_02
Economic Terrorism has begun: “Banking Crisis Explodes in Europe on a Sunday Afternoon: Austria Orders First-Ever Bank “Bail-in”; Takes Depositors Money for Failed Bank. Europe and US Next!   Trader21: Kolejny bank ogłasza bankructwo

 

 

 

Andrzej Prajsnar

Kiedy nasza lokata pokryje straty banku? Sejm dopiero 20 maja 2016 r. przyjął ustawę o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji. Dyrektywa oznaczana skrótem BRRD lub BRR, zawiera jedno rozwiązanie, które szczególnie zainteresuje posiadaczy depozytów. Mowa o mechanizmie bail-in, pozwalającym na sfinansowanie procesu restrukturyzacji lub likwidacji banku przy pomocy kapitału i części zgromadzonych depozytów. (...) Dyrektywa BRR/BRRD obliguje krajowy nadzór do wczesnego wykrywania kłopotów finansowych w sektorze bankowym. Jeżeli pojawi się poważne zagrożenie upadłością, to odpowiedni organ (np. BFG w Polsce) będzie musiał przeprowadzić uporządkowaną likwidację lub restrukturyzację banku (proces Resolution). Dyrektywa BRR przewiduje cztery główne narzędzia, które można wykorzystać w ramach procedury Resolution: • wydzielenie aktywów (wariant stosowany tylko w połączeniu z innym narzędziem),• sprzedaż przedsiębiorstwa bankowego,• utworzenie banku pomostowego,• umorzenie lub konwersja długu (tzw. bail-in). Ostatni wariant jest najbardziej interesujący dla posiadaczy oszczędności. W ramach procedury bail-in będzie stosowana następująca kolejność działań:

  1. całkowite umorzenie kapitału akcyjnego (obciążenie akcjonariuszy stratami), 
  2. całkowite umorzenie dodatkowego kapitału pierwszej kategorii oraz kapitału drugiej kategorii (obciążenie stratami akcjonariuszy i posiadaczy pozostałych instrumentów kapitałowych), 
  3. ewentualna zamiana niektórych zobowiązań banku (np. niechronionych depozytów) na jego kapitał.

Trzecie rozwiązanie nie zostanie wykorzystane, jeżeli dwa poprzednie kroki przyniosą zadowalający efekt. Konwersją zobowiązań banku na kapitał nie będą objęte m.in. chronione depozyty (do 100 000 euro w danym banku), zobowiązania banku wobec pracowników i długi podatkowe. Cały artykuł w portalu Bankier.pl ---

 

 

Dariusz Kosiur Światowy kryzys – geszeft wszechczasów 

„Można nabierać cały świat jakiś czas i kilka osób cały czas, ale nie można nabierać wszystkich ciągle.” 
Abraham Lincoln

Zjawisko kryzysu gospodarczego jest tak stare, jak stara jest ludzka cywilizacja. Przyczyny prakryzysów miały podłoże przyrodnicze: nieprzewidziane powodzie, okresy deszczów i suszy, zbyt niskie temperatury itp. Ponieważ ludzki genotyp ma w sobie zakodowaną cechę „stałego rozwoju”, ludzie nauczyli się pokonywać i zapobiegać kryzysom. Nauczono się magazynować żywność w okresie urodzaju. W starożytności umiano radzić sobie nawet z bezrobociem – budowa piramid w Egipcie, czy w średniowiecznej katolickiej Europie budowa wielkich katedr. Współcześnie nazwalibyśmy te działania robotami publicznymi. Co prawda potężny kryzys o podłożu finansowym wstrząsnął już w III wieku Starożytnym Rzymem. Jednak był to wtedy przypadek odosobniony, choć już charakterystyczny dla upadającego z powodów niewydolności administracyjnych i rozkładu zasad etyczno-moralnych cesarstwa rzymskiego – vide dzisiejsza UE, czy planowany ewentualny twór z globalnym rządem finansowo-politycznej mafii. 

Kryzysy stały się jednak bardziej dokuczliwe, trudniejsze w likwidacji, gdy w Europie razem z niszczeniem katolickiej etyki zapoczątkowanym w dobie reformacji i oświecenia zaczął następnie kiełkować liberalny kapitalizm. W XVIII, XIX wieku kryzysów nie powodowały już susze, czy deszcze, czy nawet zwiększona produkcja (nadprodukcja), ale czynniki z obszaru polityki pieniężnej, z którymi państwa nie radziły sobie tak dobrze, jak w średniowieczu, czy nawet w starożytności z okresami nieurodzajów. Poza tym nie bez znaczenia pozostaje fakt, że obrót pieniężny, potem banki stały się domeną prywatną. Tak się składa, że znalazły się głównie w rękach wędrującej nacji żydowskiej. A jak pokazują historia dziejów i historia ekonomii, to właśnie to odwieczne zainteresowanie Żydów handlem i pieniądzem stało się bezpośrednią przyczyną ich kłopotów i konfliktów we wszystkich krajach ich osiedlenia. I bynajmniej nie były one powodowane zazdrością rdzennych narodów o wyjątkowe talenty kupieckie Żydów, ale nieuczciwością i nieetycznością powstawania żydowskich majątków oraz szkodliwością ekonomiczną ich poczynań dla gospodarek państw. 

(W XVII w. życie gospodarcze w Polsce znajdowało się całkowicie w rękach Żydów. Nic, więc dziwnego, że chory organizm gospodarczy bronił się przed lichwą rekordowo szybką dewaluacją pieniądza. Od 1500 r. w ciągu 200 lat polski grosz zdewaluował się 17-krotnie. Na podst. „Zarys gospodarczych dziejów Polski” – prof. J. Rutkowski 1923 r. s. 221. Miało to swoje skutki polityczne. Jeszcze za życia Jana III Sobieskiego zniknęła prawie całkowicie zwycięska polska armia spod Wiednia, a w 1772 r. nastąpił I-wszy rozbiór Polski.) 

Konflikty te były, są i będą występowały tak długo, jak długo przedstawiciele żydowskiej mniejszości będą odgrywali znaczącą rolę ekonomiczno-polityczną wśród społeczeństw Zachodu. Są one rezultatem specyficznej żydowskiej mentalności i religijnej filozofii, które legły u podłoża szowinistycznego egoizmu, rasizmu i moralnego relatywizmu żydowskiej nacji. Cechy te są nie do pogodzenia z kulturą łacińską i każdą inną. Dzisiejszy neoliberalny kapitalizm, globalizacja osiągnęły już apogeum emanacji tych cech... 

Dariusz Kosiur   |   Całość: Bibula.com 

 ---

 

 


 

źródło:  Bail In czyli legalizowanie kradzieży i bezprawia

 

Odsłony: 2514

Rosja, suwerenność, dług zagraniczny.

http://wcn.pl/foto/sklep/high/33336.jpgStraszenie Rosją i Putinem przybiera na sile i jeśliby nierozsądnie zufać mediom głównego nurtu można by nabrać przekonania, że prezydent Federacji Rosyjskiej to wszechwładny dyktator stojący na czele potężnego kraju.

W Polsce zaczęła panować jawnie wojenna retoryka, a niektórzy zawodowi kłamcy/politycy mówią już nawet o walce partyzanckiej albo o ewakuacji na antypody. Wszystko to oczywiście z powodu zdemonizowanego do granic absurdu Władimira Putina i jego rzekomych planach odbudowy imperium oraz wjechaniu czołgami do Rygi, Kijowa, Warszawy a nawet do Berlina czy Londynu.

Kilka godzin spędzonych nad oficjalnymi statystykami wystarczy by podważyć merytoryczność tej mainstreamowej pseudo rzeczywistości.

Zanim prezydent Federacji Rosyjskiej zapanuje nad Europą w pierwszej kolejności musi uzyskać pełną kontrolę nad swoim własnym krajem, a do czego, co pokazuje chłodna analiza faktów jest bardzo daleko.

Już samo znaczenie słowa prezydent, nota bene obcego dla Rosji mówi nam o roli jaką wypełnia Władimir Putin.

Tytuł nominalnej głowy państwa pochodzi od łacińskiego prae – przed oraz sedere– zasiadać i odnosi się do urzędnika, który nadzoruje, sprawuje pieczę nad grupą ludzi/organizacją i dba aby wszystko odbywało się zgodnie z obowiązującymi przepisami. W przypadku struktur państwowych zasady te to przede wszystkim konstytucja. Tak samo sprawy mają się w przypadku Federacji Rosyjskiej, której prezydent stoi na straży aby wszystko odbywało się zgodnie z jej konstytucją, którą oczywiście napisał ktoś inny. Obecny dokument został przyjęty w 1993 roku w czasach kiedy to Rosja została poddana neoliberalnym „reformom” , dzięki którym o mało nie przestała istnieć jako państwo. Można więc podejrzewać, że ustawa zasadnicza powołana do życia w takich okolicznościach nie koniecznie musi w pełni służyć rosyjskiej racji stanu.

Ktoś może powiedzieć, że pisane prawo to jedno, a praktyka drugie i nie oznacza to wcale, że Władimir Władimirowicz nie jest dyktatorem.

Będę jednak trzymał się mojej wersji.

Osobiście uważam, że podstawowym atrybutem państwowości jest suwerenny pieniądz, wewnętrzna kontrola nad jego kreacją oraz zaciąganie zobowiązań we własnej walucie. Zarówno przez sektor publiczny jak i prywatny. Jeżeli warunki te nie są spełnione nie może być mowy o niezawisłości, a ktokolwiek stoi na czele takiego pseudo państwowego tworu nie może być, rozumując logicznie dyktatorem, nawet jak nazwie się cesarzem, bogiem albo czymkolwiek tam chce. Putinowska tyrania to tak zwany fakt medialny i trzeci rodzaj Tischnerowskiej prawdy.

Sprawy nie są w tej materii bardzo skomplikowane, a dyskusja odbywa się na płaszczyźnie zaistnienia suwerenności monetarnej lub jej braku. Czy mamy do czynienia z rzeczywistością polityczną Wielkiej Brytanii czy Grecji, której „rządowi” ostatnio zaproponowano aby wstrzymał się wypłatami dla pracowników sfery budżetowej tak aby wystarczyło mu Euro na raty dla zagranicznych banków? To takiego położenia doprowadziła Greków rezygnacja z drachmy i dług zagraniczny.

Pozycja Rosji na skali finansowej podległości jest wprawdzie lepsza od greckiej ale bardzo daleko jej do brytyjskiej.

Gdybym to ja był potężnym "carem” chciałbym tak jak na supermocarstwo przystało zadłużać się we własnej walucie, tym bardziej kiedy posiadałbym pod swoją kontrolą 17 mln kilometrów kwadratowych terytorium, 1/3 bogactw naturalnych świata i rzekomo potężną oraz nowoczesną armię.  Nikt nie zdołałby przekonać mnie, że po finanse niezbędne dla funkcjonowania oraz rozwoju takiej potęgi  muszę prosić się w Holanderskich czy Francuskich bankach.

Jak widać w Rosji nie podzielają mojej opinii i nikogo na tamtejszych szczytach władzy nie dziwi, że pomimo takiej profuzji na Rosyjskiej ziemi, tamtejsze przedsiębiorstwa, a co najdziwniejsze również rząd zadłużają się w obcych walutach. Dlaczego nie posiadająca praktycznie żadnych bogactw naturalnych Holandia pożycza pieniądze kontrolującej niepoliczalne bogactwa Rosji?

Według najświeższych danych dostępnych na stronach Narodowego Banku Rosji struktura zadłużenia zagranicznego u naszego większego kuzyna wygląda następująco:

  September 2014    
  In national currency In foreign currency Total
Total Gross External Debt Position of the Russian Federation: 154.7 524.7 679.4
Public Sector External Debt* 49.8 301.4 351.2
General Government 23.8 25.5 49.4

Pod terminem public sector external debt kryją się pasywa rządowe oraz instytucji i korporacji zarówno finansowych jak i niefinansowych kontrolowanych przez władze centralne.

Najświeższe dane dotyczące zadłużenia zagranicznego rosyjskiej gospodarki pochodzą z Września 2014 roku. Całkowity dług zewnętrzny Federacji Rosyjskiej to równowartość 679.4 mld USD z czego na ruble przypada 154.7 mld czyli jedynie 22,7 procent zobowiązań Rosyjskiej gospodarki jako całości, znajdujących się w posiadaniu nierezydentów jest  w rublach.  Udział sektora publicznego wynosi 351.2 mld USD z czego w rodzimej walucie  jest  49.8 mld USD - 14.1 procent.

Z liczb raportowanych do Międzynarodowego Funduszu Walutowego (SDDS)  widać, że 24 procent długu publicznego Federacji Rosyjskiej denominowane jest do walut obcych, głównie w USD.

Central Government Debt          
Total gross outstanding debt

Billion rubles

Q3/14

7 856,0

7 595,9

 
Debt denominated in foreign currency

Billion rubles

Q3/14

2 116,9

1 838,7

 

Według banku centralnego Rosji suma zadłużenia denominowanego do obcych walut osób prawnych i indywidualnych przedsiębiorców udzielonego przez 30 największych banków w tym kraju wynosi na Luty 2015 roku 6.772 biliona rubli z czego na działalność związaną z wydobyciem surowców naturalnych przypada 1,452 biliona:

http://www.cbr.ru/Eng/statistics/UDStat.aspx?TblID=302-02-G30&pid=sors&sid=ITM_19292_G30

Te same dane dla kredytów w rodzimej walucie wynoszą 15,7 biliona, z czego na wydobycie surowców naturalnych przypada 1,15 biliona. 

http://www.cbr.ru/Eng/statistics/UDStat.aspx?TblID=302-01-G30&pid=sors&sid=ITM_27910_G30

Tak więc 42 procent kredytów udzielonych na terenie Federacji Rosyjskiej denominowanych jest do walut obcych, w tym samym czasie przemysł wydobywczy zaciągnął w nich o 20 procent więcej kredytów niż w rublach. 

Jeżeli dodamy do tego, że około 50 procent przychodów budżetu Federacji Rosyjskiej pochodzi ze sprzedaży ropy ( IMF Country Report #14/175. Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Lipiec 2014 ), to widać jak na dłoni, że to władze Stanów Zjednoczonych w ramach obecnych struktur instytucjonalno-prawnych mają o wiele więcej do powiedzenia w tym kraju niż oficjalnie sprawujący władzę prezydent.

Producentem, który dyktuje ceny ropy naftowej na świecie jest Arabia Saudyjska znajdująca się pod całkowitą kontrolą Waszyngtonu. Jeżeli Amerykanie zdecydują, że ceny tego surowca mają spadać to tak się stanie i nie ma to nic wspólnego z siłami popytu i podaży na „wolnym rynku”.

USD stanowi około 80 procent Rosyjskiego długu w walutach obcych, ponadto Amerykanie kontrolują ceny surowca ze sprzedaży którego pochodzi połowa wpływów do budżetu.

Ciężko ujrzeć we Władimirze Władimirowiczu dyktatora  przez pryzmat tych informacji.

Rosyjscy przedsiębiorcy zadłużeni w rublach też nie mają łatwego życia ponieważ Bank Rosji zafundował im szokową podwyżkę stóp procentowych.

W ten sposób doszliśmy do kroków jakie wybrały władze podobno suwerennej Rosji w celu powstrzymania deprecjacji rubla, galopującej inflacji i jako formy odpowiedzi na sankcje.

Zacznijmy od nagłej podwyżki stopy referencyjnej o mniej więcej 1000 punktów bazowych, który to ruch miał w sowim zamierzeniu wzmocnić kurs rubla. Teoria według której wysokie stopy procentowe działają aprecjacyjnie na walutę powtarzana jest jak mantra w mediach mainstreamowych oraz co gorsze na kursach ekonomii ale jak to zwykle z ogólnie przyjętymi „prawdami” bywa nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Podnoszenie ich zawsze powoduje wzrost wskaźnika CPI nazywanego też inflacją ponieważ to rządy są płatnikami netto odsetek. Jeżeli Putin rzeczywiście rządzi w Rosji i naprawdę zależy mu na tym aby rubel się wzmocnił powinien zrobić dokładnie odwrotnie czyli obniżyć stopy procentowe, najlepiej do zera .

CPI/inflacja

stopa referencyjna

USD/RUB

Rzeczywistość polityczna jest jednak taka, że administracja centralna Federacji Rosyjskiej nie ma żadnego wpływu na politykę monetarną we własnym kraju.

Na Kremlu powinni zrobić też  coś z uporczywie pielęgnowanym lecz niekorzystnym dla interesu narodowego przekonaniem, że poziom wydatków państwowych uzależniony jest dochodów z exportu, który w przypadku Rosji oznacza przede wszystkim surowce naturalne. Jest to oczywiście nieprawda ponieważ suwerenny kraj samodzielnie finansuje swój budżet bez względu na bilans handlowy i nastroje inwestorów zagranicznych. Ponadto czy nie lepiej zostawić surowce w ziemi dla przyszłych pokoleń i więcej importować płacąc za pomocą włansnego arkusza danych zamiast wyzbywać się ich i kumulować zapisy na twardych dyskach?

Nadwyżka handlowa to wbrew ogólnie przyjętym dogmatom nie jest żaden narodowy sukces, świadczy bowiem o zaniżonym poziomie popytu wewnętrznego oraz płac w celu utrzymywania „konkurencyjności” na rynkach międzynarodowych. 

Dobrym sposobem na wzmocnienie rosyjskiej waluty mogłoby być bardziej dotkliwe opodatkowanie rodzimych oligarchów i utrudnienie im transferowania zysków zagranicę. Zakładam, że zachodnie sankcje uderzają w nich selektywnie.

Kredyty rublowe na pokrycie zobowiązań w walutach obcych powinny zostać zabronione, podobnie jak interweniowanie na rynkach sprzedając rezerwy walutowe. Zawsze też można zażądać  zapłaty za np. za gaz właśnie  w rublach .

Narodowy Bank Rosji powinien za to wspomóc przedsiębiorców zadłużonych w walutach oferując im finansowanie tak aby nie zostali pozbawieni płynności na skutek zamknięcia linii kredytowych np. na skutek sankcji. Dzięki takiemu posunięciu straty ponieśliby zagraniczni wierzyciele oraz lokalni posiadacze zagranicznych aktywów finansowych.

Już słyszę krzyki „ekspertów”, że Rosja potrzebuje technologii i walut obcych na ich zakup. Zastanówmy się jednak kto dłużej byłby w stanie wytrzymać. Rosja bez technologii, które zawsze może nabyć np. z Chin czy Europa bez jej bogactw naturalnych.

Tezie o wszechwładzy Putina zdaje się zaprzeczać zachowanie instytucji odpowiedzialnych za politykę monetarną Federacji Rosyjskiej. Według artykułu opublikowanego przez Wall Street Journal23go Kwietnia 2013 roku prezydent nakazał obniżenie stóp procentowych oraz poluzowanie polityki fiskalnej w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego:

Russian President Vladimir Putin ordered top economic officials Monday to find a way to give Russia’s slowing economy a boost amid intensifying discussion inside and outside the government whether to partly sacrifice stringent fiscal and monetary policy in an attempt to spur growth.

Były to bardzo sensowne rozkazy aczkolwiek zarówno minister finansów jak i szef banku centralnego mieli inne zdanie.

Both the ministry and the bank say that any substantial easing of the fiscal or monetary policies would only boost inflation, but would do little to spur growth without significant structural reforms. The national economy has already run out of spare capacities and unemployment is low. This view is largely supported by investment-bank economists.

Po dwóch latach od publikacji widać jak na dłoni, które stanowisko zwyciężyło. Nie wszyscy w Rosji zdają się przejmować „rozkazami” prezydenta więcej posłuchu zdają się mać wspomniani w artykule ekonomiści banków inwestycyjnych czyli po prostu amerykańsko-brytyjska finasowa oligarchia - Wall Street oraz kuzyni z City of London.

Rosyjski Bank centralny jest bezspornie niezależny ale tylko od głowy państwa rosyjskiego.

Wbrew faktom medialnym na podstawie których kreuje się naszej opinii publicznej obraz Federacji Rosyjskiej i jej prezydenta kraj ten posiada wszystkie cechy kolonii, której rolą jest dostarczanie surowców naturalnych w zamian za aktywa finansowe  tworzone na zagranicznych klawiaturach komputerów z de facto zdolaryzowaną kluczową częścią gospodarki. 

Zobaczmy jak analogiczne dane wyglądają w przypadku Rzeczypospolitej Polskiej, której kolonialny status niestety nie może w nikim rozsądnym budzić najmniejszych wątpliwości.

Według NBP zadłużenie wobec nierezydentów polskiej gospodarki aktualnie wynosi w przybliżeniu 1.2 biliona PLN. Są to dane z trzeciego kwartału 2014.

Tak naprawdę niewiele one nam mówią ponieważ nie wiemy jaka część z tego długu denominowana jest do PLN do walut obcych. Bardziej szczegółowe wyliczenia znajdują się na oficjalnych stronach Ministerstwa Finansów. 

Pamiętajmy, że dane NBP odnosiły się do gospodarki w całości natomiast te, które zaraz przytoczę dotyczą Skarbu Państwa.

Dług SP w Listopadzie 2014 roku wynosił  772.5 miliarda PLN i był o 65.5 mld mniejszy niż przed rokiem co jest wynikiem decyzji o umorzeniu obligacji w posiadaniu OFE. Decyzja jest oczywiście słuszna chociaż nigdy nie powinna zostać podjęta ponieważ twór typu Otwarte Fundusze Emerytalne nigdy nie powinien był powstać.

Na koniec listopada 2014 r. zadłużenie w walutach obcych wyniosło równowartość 268,8 mld zł, co oznaczało wzrost o 0,3 mld zł wobec końca października 2014 r. i o 15,1 mld zł w stosunku do końca 2013 r.( Zadłużenie Skarbu Panstwa 11/2014. Biuletyn Miesięczny. Ministerstwo Finasów)

Zadłużenie SP w walutach obcych wynosi więc 35 procent ogółu czyli jest to wynik niewiele gorszy niż w  Rosji, a Polska nie jest przecież mocarstwem siedzącym na nieprzebranych zasobach naturalnych z imperialnymi zakusami i nadwyżką na rachunku bieżącym.

Termin zadłużenie zagraniczne jak już wspomniałem niewiele mówi, fundamentalne znaczenie ma to jaka część zobowiązań to waluty obce. Dowolny kraj strefy Euro jest de facto całkowicie zadłużony zewnętrznie nawet w przypadku kiedy pasywa są wyłącznie w rękach rezydentów. Nabyty w ten sposób status rezerwatu zmusza je do utrzymywania za wszelką cenę nadwyżki na rachunku bieżącym. Alternatywą jest zapaść gospodarcza i żebranie o cyfry z arkusza danych nazywane Euro tak jak ma to miejsce np. w Grecji.

W taki sposób klasyfikuje dług Ministerstwo Finansów, które w swoim biuletynie za zagraniczne uznaje jedynie zobowiązania w obcych walutach. NBP stosuje podział na rezydentów i nierezydentów stąd różnica sumy długu zagranicznego podawanego przez te dwie instytucje o 229 mld PLN. W praktyce oznacza to, że cudzoziemcy zdecydowali się na zakup papierów dłużnych w PLN na taką właśnie kwotę.

Jest to mocna przesłanka na korzyść mojej opinii według której nasze państwo może zadłużać się całkowicie w złotówkach pozbawiając się ryzyka kursowego ale z jakichś niezrozumiałych dla mnie powodów tego nie robi.

Struktura walutowa zadłużenia zagranicznego Skarbu Państwa.  Ministerstwo Finansów RP

Przypomnijmy więc : Polska – dług publiczny w walutach obcych to 34% ogółu, Rosja – 24%.

Zobaczmy teraz jak wygląda struktura zadłużenia sektora prywatnego w RP.

NBP informuje, że na Styczeń 2015 roku zobowiązania sektora prywatnego wobec banków wynoszą równowartość 913 mld PLN z czego około 37% - 343 mld PLN denominowane jest do walut obcych. Równowartość 150 mld PLN to kredyty mieszkaniowe CHF czyli 43% . Widać jasno z tych danych jak dużym problemem dla polskiej gospodarki są kredyty „we frankach” i, że odpowiadają za prawie połowę długu zewnętrznego pozafinansowej części sektora prywatnego.

Wielka Brytania i tamtejsza struktura zadłuzenia. Dla prównania:

Office for National Statistics podaje następujące dane dotyczące finansów publicznych obejmujące okres do Stycznia 2015 roku.


Zakładając nawet, że całość sumy z pozycji nr 5 to dług w obcych walutach chociaż opis mówi wyraźnie o „innym długu w sterlingach oraz obcej walucie” publiczne zadłużenie Wielkiej Brytanii nie w GBP to maksymalnie 2% całości. W praktyce suma ta jest na pewno o wiele mniejsza.

Według Bank of England zobowiązania wobec brytyjskich  banków i towarzystw budowlanych w funtach szterlingach wynosiły 1.2 bln GBP natomiast denominowane do walut obcych równowartość 1.9 mld GBP czyli 0,1%.

Warto tutaj wspomnieć, że Brytyjczycy mają swoich własnych „frankowiczów” ale w przeciwieństwie do naszego kraju gdzie kredyty w CHF dotyczą setek tysięcy rodzin, najczęściej o umiarkowanych dochodach poddani królowej Elżbiety, którzy padli ofiarą procederu to zamożni ludzie, a nabyte nieruchomości to przede wszystkim rezydencje na Cyprze. Kredyty zostały udzielone przez banki cypryjskie, które już zostały zmuszone do ustępstw pod naciskiem brytyjskich klientów.

Sprawą zajął się też rząd w Londynie, który ustami Ministra od Spraw Europejskich Davida Liddingtona zapewnił, że Wielka Brytania będzie wywierać oficjalnymi kanałami naciski na odpowiednie instytucje cypryjskie w celu pomocy obywatelom wmanewrowanym w spekulacyjne krótkie pozycje nazywane kredytami. Odbyła się  również debata w parlamencie.

W naszym kraju gdzie problem jest nieskończenie większych rozmiarów, a wspomniane pseudo kredyty odpowiadają za 43 procent zadłużenia w obcych walutach sektora prywatnego „rząd” i „parlament” nie robią nic w tej sprawie.

Popatrzmy jeszcze na deficyt budżetowy w relacji do PKB, który pozostaje znacząco powyżej kryteriów z Maastricht.

Jest to utrwalonym już od zamierzchłych czasów zwyczajem, że toczona w tak zwanym głównym nurcie, nazwijmy ją eufemistycznie debata koncentruje się na zagadnieniach nieistotnych przemilczając te o fundamentalnym znaczeniu. Ja osobiście chciałbym usłyszeć przekonywujący argument dlaczego Wielka Brytania nie przestrzega zaleceń z Maastricht pomimo, że jest w UE i nie ponosi żadnych konsekwencji kiedy to rzekomo przebywająca na równych prawach w tej samej organizacji Grecja coraz mocniej pogrąża się w zapaści gospodarczej. Dlaczego nie posiadając żadnych bogactw naturalnych bez problemu utrzymuje deficyt na rachunku bieżącym, który to finansuje w całości emitowaną przez siebie walutą? 

Moje pytania mają jedynie charakter retoryczny ponieważ każdy suwerenny kraj mógłby iść drogą Zjednoczonego Królestwa, gdyż nie ma ku temu ekonomicznych przeciwskazań czego najlepszym dowodem jest właśnie polityka Londynu.

 MK

źródło: http://blog.wintm.pl/2015/03/18/rosja-suwerennosc-dlug-zagraniczny/

Inne linki tematyczne:

http://www.pieniadz.republika.pl/ksiazki.html

Polecam następujące książki

"Wojna o pieniądz"
Song Hongbing
wydawca Wektory 2010
ISBN 978-83-60562-45-1

Kto pragnie uzależniać ludzi od kredytów? Do kogo należy amerykańska Rezerwa Federalna? Po co stworzono Międzynarodowy Fundusz Walutowy? A przede wszystkim: w jaki sposób prowadzona jest globalna wojna o pieniądz?

"Nacjonalizacja rubla. Droga do wolności Rosji"
Mikołaj Starikov
wydawca Peter 2011
ISBN 978-5-4237-0213-7
język rosyjski

Z książki można dowiedzieć się jaka jest obecnie sytuacja Rosji. Okazuje się, że międzynarodowa lichwa narzuciła nieświadomym liderom Rosji w 1990 roku rozwiązania, które odebrały im kontrolę nad rublem. Rosyjska gospodarka uzależniona od lichwy przeżywa coraz większe problemy. Spadkobiercy dawnej władzy pod przywództwem Putina podejmują próby odzyskania kontroli nad pieniądzem. Wszystko wskazuje na to, że ta walka się zaostrza a jej wynik może mieć decydujące znaczenie na podział sił w przyszłym Świecie. Od niej zależy czy Rosja obroni się przed Nowym Porządkiem Świata.

Oto jak książkę streścił wydawca:

Niczym nieograniczona kreacja pieniędzy, które nie mają żadnego zabezpieczenia, jest odwiecznym marzeniem bankierów i lichwiarzy. Jest to najszybszy sposób zapanowania nad światem. Dzisiaj to wszystko stało się rzeczywistością. Wszystkie pieniądze świata są powiązane z dolarem. Rosja w wyniku porażki w zimnej wojnie utraciła wiele ze swojej suwerenności. Rosyjski rubel nie należy do narodu. Droga wyjścia z impasu w Rosji - to zmiana istniejącego modelu kreacji pieniędzy.

Po przeczytaniu tej książki dowiesz się:

  • Jaka jest rezerwa walutowa Rosji i dlatego nie należy do państwa rosyjskiego?
  • Kim był u Stalina "czubajs" i co z nim zrobił lider narodu?
  • Jak śmierć amerykańskich prezydentów wiąże się z dolarami amerykańskimi?
  • Jak Benito Mussolini współpracował z brytyjskim wywiadem i co z tego wyszło?
  • Dlaczego Związek Radziecki odmówił przyłączenia się do MFW i podpisania porozumienia z Bretton Woods?
  • Kto i dlaczego otrzymał tytuł szlachecki za śmierć Stalina?
  • Jaką konstytucję zaoferował swojemu krajowi profesor Andriej Sacharow?

Historia założenia Banku Anglii, przyczyny zabójstwa Józefa Stalina, niezidentyfikowani snajperzy na dachach w Moskwie w październiku 1993-go, Centralny Bank Rosji niezależny od Rosji - to wszystko części jednej całości.

Nadszedł czas, aby naród Rosji odzyskał prawdziwą i pełną suwerenność. Droga do wolności Rosji prowadzi przez nacjonalizację rosyjskiego rubla.

Odsłony: 2496

Gwarantowany dochód podstawowy w Finlandii?

Większość kandydatów w wyborach parlamentarnych w Finlandii popiera koncepcję gwarantowanego dochodu podstawowego. 65% ze startujących deklaruje, że chce zastąpić tym świadczeniem obecnie obowiązujące minimalny poziom zabezpieczenia socjalnego.

Wynik ten pochodzi z internetowego badania dla kandydatów, w którym uczestniczyło 1642 spośród blisko 2000 startujących. Najwięcej zwolenników dochodu gwarantowanego jest wśród polityków Ligi Zielonych (99%), Sojuszu Lewicy (95%) i agrarnej Partii Centrum (83%). Znaczące wsparcie koncepcja ta ma również wśród nacjonalistów Prawdziwi Finowie (57%) i szwedzkiej Partii Ludowej (53%).

Odsłony: 1957

Czytaj więcej: Gwarantowany dochód podstawowy w Finlandii?